Archive for the ‘Z życia Kamienicy’ Category

Mieszkanie na sprzedaż

Kwiecień 27, 2011

Po kilkunastu latach mieszkania na Chłodnej nadszedł czas na rozstanie.

Pojawił się potomek, zmieniły się priorytety i potrzeby. Sprzedajemy nasze mieszkanie.

Zalet okolicy i historii budynku oszczędzę, bo to – czytelniku – możesz sobie znaleźć w postach tego bloga. Zapraszam na krótką wycieczkę po samym mieszkaniu:

To hol – widny, z dużym oknem wychodzącym na plac zabaw. Właśnie budowany jest za nim elegancki apartamentowiec. Ucywilizowana zielona przestrzeń między budynkami będzie służyć wszystkim okolicznym mieszkańcom.

Z holu wchodzi się do dużej kuchni ze stołem dla czterech osób. Wyposażenie w cenie mieszkania.

Hol prowadzi do dużego pokoju. Okna z tego pokoju wychodzą na balkon od strony podwórka, oraz skwer od strony ulicy Białej. Pokój jest sercem mieszkania. Z niego wchodzi się do dwóch sypialni (obecnie jedna z nich funkcjonuje jako gabinet) i łazienki.

Sypialnia głowna to spoty pokój z dwoma oknami wychodzącymi na północ. Znajduje się w niej bardzo duża szafa (3,5 metra wysokości na jakieś 3 metry szerokości i 80 centymetrów głębokości daje ponad 8 metrów sześciennych szafy!!!). Dodatkową zaletą jest oddzielne, bezpośrednie przejście do łazienki.

Druga sypialnia ma bardzo ustawny kwadratowy plan, wielki kaloryfer i okno wychodzące na podwórze. Jest to najcieplejsze pomieszczenie w całym mieszkaniu. Obecnie służy jako wyśmienity gabinet.

Łazienka ma duże okno. Wspaniale jest kąpać się w promieniach rannego słońca. Kiczowato, ale wspaniale. Dekor zrobiony na przełomie lat 80-tych przez przedostatnich właścicieli nieźle wytrzymuje próbę czasu. Oczywiście rzecz gustu, ale my się z nim nawet zżyliśmy 🙂

Na planie wygląda to tak: plan Jest ok. 85m2.

Cena rozsądna.

Biorąc pod uwagę kierunek rozwoju Centrum i zmiany w okolicy (http://youtu.be/7DLj6jltTgY)  to raczej pewna długoterminowa inwestycja.

Jeżeli jesteś zainteresowany – napisz komentarz. Odezwę się.

Reklamy

Najbrzydsze daszki w Warszawie

Wrzesień 26, 2010

Od dawna zgłaszano nam potrzebę zainstalowania nad dwoma klatkami daszków chroniących przed deszczem podczas otwierania drzwi wejściowych do klatek. Pozostałe wejścia są lub z przejazdów bramnych, lub są cofnięte względem fasady, zasłonięte od opadów. Potrzeba była oczywista, bo istniejący prowizorczny daszek z blachy falistej urągał przyzwoitości, a drugiego w ogóle nie było:

Chcieliśmy oczywiście, aby były to daszki historyzujące  (żadnych zdjęć ani reliktów daszków z naszej kamienicy nie znaleźliśmy – w innych kamienicach Heppena/Czerwińskiego też ich nie było), ale na takie nie chciała przystać Stołeczna Konserwator Zabytków. Argumentem było, że udając stare, możemy wprowadzić w błąd przyszłych badaczy historii. Krótko mówiąc mieliśmy robić tak, by nie było wątpliwości, że mamy do czynienia z rzeczą współczesną.

Dodatkowym wyzwaniem było znalezienie projektu, który będzie sprawdzał się zarówno nad wejściem umieszczonym na płaskiej ścianie, jak i w narożniku podwórka – pod balkonem 1-go piętra i nad oknem parteru. Wyzwanie było spore, zjeździliśmy całą Warszawę, zaglądaliśmy w podwórka stare i nowoczesne – nie znaleźliśmy nic, co możnaby zmałpować.

W końcu poprosiliśmy o pomoc młodego architekta, który przygotował nam taką oto koncepcję:

Bardzo się nam spodobała – tym bardziej, że zawierała jednocześnie oświetlenie wejść i oznaczenia numerów klatek. Była nowoczesna, ale jednocześnie zawierała elementy łagodne, staroświeckie. Została też zaakceptowana przez KZ.

Dłuższą jeszcze chwilę szukaliśmy wykonawcy, który by rzecz wykonał dobrze i możliwie niedrogo. Już mniej więcej po roku walki z tematem daszki zawisły. Przy okazji zrobiono daszek nad wejściem do pomieszczenia gospodarczego/toalety i śmietnika oraz – korzystając z istniejącego projektu – numerki nad klatkami bocznymi w pierwszym podwórzu


Jednym sie podobają, innym mniej. Nasza ulubiona krytyczka orzekła, że napewno sobie na tych daszkach na wille pod miastem zarobiliśmy, i że są one bez wątpienia najbrzydsze w Warszawie 🙂

A jak Wam się podobają?



Okrągła ilość wejść

Grudzień 2, 2009

Tylko dla odnotowania. Właśnie miała miejsce pięćdziesięciotysięczna odsłona tego bloga. Może nie dzieje się tu zbyt wiele ostatnio, ale starsze i nowe posty ciągle są odwiedzane. Widać temat jakoś ważny. Może inne serwisy generują taką ilość w dużo krótszym czasie. Niektóre pewno w minuty. Nam to zajęło trzy lata. Ale nie ilość, a jakośc się tu liczy – dzieki Wam serdeczne. Za słowa wsparcia, za rady, za bezcenne czasem informacje.

Kronika śmietnika

Sierpień 29, 2009

Trwające prawie rok prace przy śmietniku możemy wreszcie uznać za skończone. Zmiany są dość zasadnicze:

  • Gnijące deski podłogi zastapiła żywicowana, łatwa do urzymania w czystosci posadzka
  • Ściany wytynkowano, wyłożono do ponad 2m. gresem, uwzględniając drewnianą listę odbojową na wysokości wystających elementów pojemników na śmieci
  • Część dawnego pomieszczenia śmietnika wygrodzono i przebito do wejścia z bramy – prowadzącego dotychczas wyłącznie do rozdzielni elektrycznej. W ten sposób wygospodarowaliśmy przestrzeń na pomieszczenie gospodarcze dla dozorców (jeszcze trzeba je wykończyć)
  • Zainstalowano kran i kratkę kanalizacyjną
  • Udrożniono wentylację
  • Zainstalowano czujnik ruchu włączający światło po otworzeniu drzwi (o ich wymianie już pisałem)

Oto krótka sekwencja:

tak to wyglądało:

śmietni - center - 05w trakcie prac – tynkowania (podłoga jeszcze stara)

śmietni - center - 02

Pomieszczenie skończone (wybór i wzór kafli był przemiotem burzliwych dyskusji. Stanęło na kombinacji różnych odcieni – przy czym ciemniejszych więcej przy podłodze) 
śmietni - center - 03

I śmietnik po wymianie pojemników na nowe – DZIĘKUJEMY FIRMIE LEKARO (http://www.lekaro.pl/) za wymianę pojemników. To naprawdę fajna firma. Jeżeli działasz w swojej Wspólnocie Mieszkaniowej, czytelniku – polecamy.
śmietni - center - 04

A tak to miało wygladać (wizualizacja projektu):

śmietni - center - 01Odpuściliśmy sobie kratę na gabaryty, bo tylko utrudniałaby ich składowanie i kusiła złomiarzy.

Mam jeszcze dużo zdjęć smietnika przed i po 🙂 Proszę o sygnał w komentarzach, czy mam wrzucić

Z poczucia winy

Sierpień 26, 2009

Dawno nic nie było.

To chociaż wstawię zbliżenie zegara. Znajoma teleobiektyw kupiła 🙂

zegar 2009

Skrzynki na listy

Lipiec 19, 2009

Zmienione już jakis czas temu. Zapomniałem poinformować.

Jakoś nieciekawie wyszedł kolor. Miał być dopasowany do ciemnego brązu drzwi do klatek, a wyszedł jakiś taki …

Skrzynki 06

Mi w w każdym razie bardziej podobają sie stare skrzynki, które mozna znaleźć tu i ówdzie w mieście:

Ta skrzynka poniżej to odrestaurowana skrzynka w jednej z kamienic Heppena i Czerwińskiego. U nas nic takiego sie nie zachowało…

Skrzynki 01

A to skrzynki z lat 30-stych. Z Oleandrów i Smulikowskiego.Skrzynki 03Skrzynki 02

Ale przynajmniej nowe skrzynki sa wkute w ściany co uwalnia trochę przestrzeni – zwłaszcza cennej w klatkach „kuchennych”. Dzięki temu będziemy mogli zainstalować drzwi przy zejściach do piwnic. Przy starych skrzynkach, w niektórych klatkach zainstalowanie takich drzwi było niemożliwe, bo wystające ze ściany skrzynki uniemożliwiałyby ich otwieranie. Poniżej klatka, w której takie drzwi już są. Teraz otwierają się na oscież.

Skrzynki 05DSC08967

Prace przy śmietniku …

Kwiecień 18, 2009

… troche nam się slimacza.

Ale zwęziliśmy (za zgoda KZ) drzwi – tak, że luźno cytuja trójdzielna bramę do budynku. W środku jeszcze dużo do zrobienia.

smietnik-wejscie-przedsmietnik-wejscie-podczassmietnik-wejscie-poW dalszej kolejności trzeba coś zrobić z ta koszmarna rynna 🙂

Wesołych Świąt Wielkiej Nocy 2009

Kwiecień 11, 2009

dsc07921-a

Śmierdzący temat

Wrzesień 19, 2008

Co zrobić, gdy niewiele się dzieje? Napisać o planach!

Składamy właśnie wniosek do KZ o zgodę na remont, i częściową przebudowę śmietnika. Teraz to nawet nie dziwię się ludziom, że nie chce im się tam wchodzić. Po remoncie będzie przyzwoita, łatwa do utrzymania w czystości podłoga, wytynkowane i obłożone kafelkami ściany, bieżąca woda i odpływ kanalizacyjny, który ułatwi dozorcom mycie podłogi, oraz miejsce na składowanie gabarytów.

Ktoś z sąsiadów miał pomysł, żeby na tylnej ścianie umieścic plakat z roznegliżowaną panią, żeby zachęcic wyrzucających do wejścia i wyrzucenia śmieci do pojemnika, a nie – jak to ma miejsce obecnie – rzucania workiem śmieci na odległość 🙂 . Po namyśle pomysł padł. Mamy nadzieję, że jak będzie czysto i schludnie, ludzie sami z siebie zaczną zachowywać sie cywilizowanie. Może to naiwne, ale jak nie spróbujemy, to się nie dowiemy.

A tu stan obecny i komputerowa symulacja stanu docelowego:

————————————————–

———————————————–

Sufit w I bramie gotowy

Wrzesień 14, 2008

Jako, że w sobotniej „Wyborczej” bardzo miło o nas napisali, wypada się pochwalić jeszcze jedną inwestycją, którą udało się w tym roku skończyć – renowacją / odtworzeniem odkrytego pod płaskim tynkiem sufitu we frontowym przejeździe bramnym.

Starą metodą – pary zdjęć „przed” i „po”. Z okazjonalnymi „w trakcie”:

Para pierwsza:

Druga:

Trzecia:

Czwarta:

Piąta:

I sam sufit: Para szósta:

Siódma

Ósma i ostatnia:

Okazuje się, że skończona, „pałacowa” brama dla okolicznej gawiedzi stanowi idealną scenerię do obalania browarów, nocnych imprez oraz – od czasu do czasu – profilaktycznej demolki. Szczerze mówiąc, czasami się odechciewa …

Zapraszamy do lektury

Czerwiec 28, 2008

Ostatnio bardzo miły tekst o kamienicy i naszych staraniach w czerwcowym numerze miesięcznika Stolica. Jeszcze tu i ówdzie do dostania. Zachęcam!

http://www.warszawa-stolica.pl/spis_tresci_6_08.jpg

 

Numerki

Maj 24, 2008

Mamy już „swój” font, więc czas go zacząć używać.

Na dobry początek – numery klatek. Muszę nieskromnie powiedzieć, że efekt całkiem mi się podoba:

Sonda

Marzec 17, 2008

W przerwie między remontami, naprawami itp. usiedliśmy z Koleżanką i zaczęliśmy wymyslać znak dla tego wszystkiego, co tu robimy. Będzie przyjemnie i pożytecznie, jeżeli wszystkie nasze pisma, ogłoszenia i inne będą rozpoznawalne i spójne graficznie. Za punkt wyjscia przyjęliśmy font, którego Panowie Heppen i Czerwiński używali, żeby podpisać swoje budynki:

lwowska-15-sygnatura.jpg

Będzie go też można zastosować do opisu klatek, a może i numerków na drzwiach. W swoim czasie. 

Poniżej szkice naszych pomysłów. Serdeczna prośba o wpisanie w komentarzach, które Wam najbardziej przypada do gustu (po prostu numerek) i/lub sugestie. Wyniki sondy nie są wiążące, ale bardzo dla nas cenne 🙂

1.

_01-logo-1.jpg

2.

_02-logo-2.jpg

3.

_11-logo-11.jpg

4.

_12-logo-12.jpg

5.

_13-logo-13.jpg

6.

_14-logo-14.jpg

7.

_04-logo-4.jpg

8.

_05-logo-5.jpg

9.

_07-logo-7.jpg

10.

_08-logo-8.jpg

11.

_09-logo-9.jpg

12.

_10-logo-10.jpg

13.

_15-logo-15.jpg

14.

_16-logo-16.jpg

15.

_17-logo-17.jpg

16.

_18-logo-18.jpg

Detale fasady – przed i po

Grudzień 9, 2007

Jak bardzo był potrzebny remont fasady mozna najlepiej ocenić oglądając jej poszczególne partie i porównując do stanu sprzed paru miesięcy. Staje się wtedy jasne, że renowacja była konieczna nie tylko ze względów estetycznych, ale również bezpieczeństwa przechodniów i mieszkańców. Oto parę takich „parek”:

1.

small00003.jpg

small00004.jpg

2.

small00009.jpg

small00010.jpg

3.

small00017.jpg

small00018.jpg

4.

small00019.jpg

small00020.jpg

5.

small00025.jpg

small00026.jpg

6.

small00027.jpg

small00028.jpg

7.

small00029.jpg

small00030.jpg

8.

small00035.jpg

small00036.jpg

Ten ostatni balkon znajduje sie nad wejsciem do bramy – jak widać w każdej chwili cała jego płyta mogła wylądować komuś na głowie.

Voila!

Grudzień 9, 2007

Wreszcie możemy się ponapawać widokiem fasady po remoncie:

2-fasada-po.jpg

Oszczędzę szczegółów, co zrobiono, bo lista przekroczyłaby cierpliwość Czytelnika, ale naprawdę wykonano mnóstwo mrówczej pracy. Lepiej po prostu przypomnieć, jak sie sprawy miały jeszcze jakiś czas temu (zdjęcie z 2005):

1-fasada-przed.jpg

W tym miejscu wypada podziękować Urzędowi Stołecznego Konserwatora Zabytków za współfinansowanie remontu, firmie Winter – wykonawcy prac oraz wszystkim Sąsiadom, zwłaszcza mieszkającym na froncie budynku, za anielską cierpliwość, znoszenie kurzu, hałasu i ograniczony dostęp do światła słonecznego przez ostatnie pięć miesięcy.

Teraz czekamy jeszcze tylko na zegar – ma sie pojawić lada dzień 🙂

Prawie jak Christo

Listopad 22, 2007

Remont ma sie ku końcowi, malowana jest fasada. Ze wzgledu na chłód (ostatnio lżejszy, ale zawsze) fasadę opatulono nieprzezroczystą folią. Przestrzeń między folia a fasadą jest podgrzewana, aby stworzyć właściwe warunki dla schnięcia farby. Dom wyglada przez to dość dramatycznie:

fasada-na-niebiesko.jpg

Coś mi to przypomina:

http://www.nga.gov/exhibitions/2002/christo/74fs.htm

Kolejne odkrycie

Listopad 1, 2007

Na ścianach bramy znajdują sie cztery pilastry – takie niby kolumny wystające ze ścian. Są one zwieńczone ornamentem składającym się z owalu i girland. Nad nim już tylko prosty element łączący je prostopadle z sufitem.

chlodna-20-wnetrze-bramy-przed-remontem.jpg

Ostatnio – podczas restauracji okazało się, że także głowice tych pilastrów skrywają tajemnicę. Po pierwsze nie są płaskie i nudne, ale – pod warstwą tynku – bardzo ozdobne. Poniżej zdjęcie pokazujące jeden element już odsłonięty, drugi jeszcze schowany pod tynkiem:

pilastry-przed-odslonieciem.jpg

Dodatkowo okazało się, że te odkryte zwieńczenia wcale nie kończą się prostopdle po datarciu do sufitu, lecz łagodnie pochylają się, jakby przechodząc do płaszczyzny sufitu. Postanowiono zrobic odkrywkę tynku sufitu, żeby sprawdzić, czy motyw ten nie był kontynuowany przez sufit do pilastrów z drugiej strony bramy. 

Okazało się, że był, ale został po wojnie skrupulatnie skuty, żeby ułatwić wytynkowanie bramy „na płasko”. Oczywiście podjęliśmy decyzję o skuciu reszty powojennego tynku i odsłonięciu wszystkiego, co zostało. Oprócz śladów po motywie „przechodzącym” po suficie, wyłoniły się też pozostałości kasetonów, które zdobiły jego pozostałą część: 

 sufit-pierwszej-bramy-po-skuciu-tynku.jpg

Nieźle. Prawda? Kiedy i sufit zostanie zrobiony, będzie tu jak w pałacu!
Pozostaje jeszcze tylko wymyślić, za co. Bo na pewno nie za darmo ;-(

Domowe Lary

Październik 28, 2007

Remont fasady na ostatniej prostej. Pozostało jeszcze ostatecznie zadecydować o kolorach. Będzie pięknie! Jak może być inaczej, gdy naszym domem opiekuje się taki piekny duszek:

zegar-1.jpg

http://pl.wikipedia.org/wiki/Lary

Emocje targają Chłodną 20

Wrzesień 22, 2007

Mamy tu i radość …

i smutek …

… złość …

i strach

Rzeźby znajdują się na zwieńczeniu 4-go piętra fasady. Zdjęcia zrobione przy okazji remontu elewacji.

A może coś pokręciłem z interpretacją? Zapraszam do własnej!

Pory roku to, czy może nie?

Wrzesień 14, 2007

Przy okazji remontu zrobiłem z rusztowania trochę zbliżeń pozostałości rzeźb zdobiących fasadę. Dotychczas sądziliśmy, że to alegorie pór roku. Teraz mam wątpliwości. Jedna z grup rzeźbiarskich ma wprawdzie atrybuty żniwne (kosa), ale pozostałości reszty sugerują alegorie zawodów. A może jeszcze czegoś innego?

Grupa 1: pierwsza postać trzyma popiersie (sama straciła głowę). Druga trzyma chyba księgę (obraz?). Na niej (nim) – jak się dobrze przypatrzeć – ornament w postaci profilu twarzy:

DSC04859

DSC04863

Grupa 2: Postać opiera się o kosę i grabie. U stóp leży coś jakby koło, choć co ma symbolizować – nie wiem. Jedna z hipotez – koło młyńskie. Drugiej postaci nie ma.

DSC04864

DSC04867

Grupa 3: Zachowała się jedna figura i fragment narzędzia za nią. Co to może być? Drugiej postaci już nie ma.

DSC04871

Grupa 4: obecnie nie istnieje. Pytanie bonusowe: co mogła przedstawiać, będąc logiczną kontnuacją poprzednich?

Bardzo proszę o pomysły – co mogły symbolizować te rzeźby?