Archive for the ‘Przeszłość’ Category

Powojenne losy Kina Czary?

Kwiecień 18, 2009

W archiwum http://www.fotohistoria.pl znalazłem fotki z 1947 roku z  następujacym opisem:
Warszawa, 1947-04. Punkt sprzedaży i naprawy samochodów z demobilu przy ul. Chłodnej 29-31 zorganizowany przez Centralę Zbytu Samochodów. Nz. lakiernik pokrywający farbą nadwozie Polskiego Fiata 508 III. 

chlodna-29-2chlodna-29

I jeszcze taka panorama:
Warszawa, 1947-04. Punkt sprzedaży i naprawy samochodów z demobilu przy ul. Chłodnej 29-31 zorganizowany przez Centralę Zbytu Samochodów. Nz. wraki aut na placu.

chlodna-29-3

Reklamy

Matka Boska Łaskawa od Braci Łopieńskich

Październik 11, 2008

W 1898 na placyku przed wejściem do kościoła św. Karola Boromeusza na Chłodnej odsłonięto figurę Matki Boskiej Łaskawej.

 

 

Jej fundatorką była Salomea Lentzka, właścicielka browaru przy ulicy Grzybowskiej. Autorem był architekt Andrzej Pruszyński, a odlano ją w zakładach Braci Łopieńskich – firmie bardzo zasłużonej dla warszawskich pomników.

Z ich warsztatów pochodziły m.in.:

  • pomnik Dowborczyka (projekt M.Kamiński)

  • Kilińskiego (proj. Stanisława Jackowskiego)

 

  • Tancerki z parku Skaryszewskiego (proj. St. Jackowskiego)

 

Firma wykonywała odlewy według modeli Xawerego Dunikowskiego, Cypriana Godebskiego, Antoniego Kurzawy, Konstantego Laszczki, Antoniego Madajskiego, Andrzeja Pruszyńskiego, Edwarda Wittiga, J.Raszki, St.Jackowskiego, L.Nitschowej. Z firmą tą stale współpracował malarz Jan Strzałecki.

Po wojnie w odebranej włascicielom odlewni odlano m.in. pomnik Chopina, poddano renowacji syrenkę ze Starówki (http://www.srodmiescie.it.pl/cms/prt/view/syrenka-konserwacja.html) i wiele innych warszawskich pomników.

Obecnie odlewnia przy Hożej dożywa swych dni czekając, aż zastąpi ją jeszcze jeden apartamentowiec: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=746&w=34305104&a=34945960

W obronie budynków odlewni przy Chłodnej protestował ZOK, ale nie na wiele się to zdało. „Klamka zapadła” już chyba definitywnie.

W sieci można jeszcze trafić na wyroby tej firmy, które zdobiły mieszczańskie salony: http://www.artinfo.pl/?pid=catalogs&sp=auction&id=892&id2=123210&lng=1, a w realu odwiedzić pracownię przy Poznańskiej 24: http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,86776,4887496.html

 

Za: http://slopiens.home.cern.ch/slopiens/rodzina/rodzina.pdf (tam też historia rodu Łopienskich – od str.6), oraz „Pani Chłodna – Opowieść o Warszawskiej Ulicy” Artura III Nadolskiego

 

Mur getta upamiętniony w chodniku Chłodnej

Październik 4, 2008

Blisko skrzyżowania z Żelazną, w miejscu, gdzie w czasach Getta przez Chłodną przerzucony był drewniany most, w chodniku osadzono płyty zaznaczające którędy biegł mur getta. Ciekawe, edukacyjne, nawet ładne:

Tu obok wyrósł z chodnika betonowy prefabrykat, najwyraźniej przygotowany pod jakąś tablicę pamiątkową. Sądząc z miejsca, jest prawie pewne, że będzie chodziło o upamiętnienie drewnianej kładki. Nie należy oceniać całości przed zakończeniem, ale na razie nie wygląda to zbyt pięknie:

Nowa książka o Chłodnej

Wrzesień 7, 2008

ukazała się ostatnio nakładem wydawnictwa Bellona. Nie udało mi się jej jeszcze kupić. Prawie 500 stron, podobno mnóstwo fotografii.

Tu anons: http://ksiegarnia.bellona.pl/index.php?c=new&bid=3386&page=3

Tu zaszła zmiana

Maj 31, 2008

Nie mam nic mądrego do dodania.

1941:

2008:

A w szerszym ujęciu:

Podziękowania dla Pani Bogumiły za wpuszczenie mnie na jej balkon, Pawła za pomysł.

Browar Machlejda – Chłodna 45

Styczeń 9, 2008

W sieci znalazłem pocztówkę z Nowego Światu z reklamą browaru Machlejda przy Chłodnej 45 (róg Wroniej) na bocznej ścianie jednego z budynków:

machlejd.jpg

źródło: http://shw.fotopages.com/7011435.html

Więcej o browarze: http://www.warszawa1939.pl/index.php?r1=chlodna_45_browar&r3=0

Wg. warszawskiej książki telefonicznej 1938/1939 na Chłodnej 45 wciąż mieszka Karol Machlejd, tyle, że właściciel chłodni. Jako, że browar Machlejda został włączony do piwnego koncernu Haberbusch i Schiele w 1921, to pewno już nie ten sam Karol, który był właścicielem reklamowanego tu browaru…

Emocje targają Chłodną 20

Wrzesień 22, 2007

Mamy tu i radość …

i smutek …

… złość …

i strach

Rzeźby znajdują się na zwieńczeniu 4-go piętra fasady. Zdjęcia zrobione przy okazji remontu elewacji.

A może coś pokręciłem z interpretacją? Zapraszam do własnej!

Pory roku to, czy może nie?

Wrzesień 14, 2007

Przy okazji remontu zrobiłem z rusztowania trochę zbliżeń pozostałości rzeźb zdobiących fasadę. Dotychczas sądziliśmy, że to alegorie pór roku. Teraz mam wątpliwości. Jedna z grup rzeźbiarskich ma wprawdzie atrybuty żniwne (kosa), ale pozostałości reszty sugerują alegorie zawodów. A może jeszcze czegoś innego?

Grupa 1: pierwsza postać trzyma popiersie (sama straciła głowę). Druga trzyma chyba księgę (obraz?). Na niej (nim) – jak się dobrze przypatrzeć – ornament w postaci profilu twarzy:

DSC04859

DSC04863

Grupa 2: Postać opiera się o kosę i grabie. U stóp leży coś jakby koło, choć co ma symbolizować – nie wiem. Jedna z hipotez – koło młyńskie. Drugiej postaci nie ma.

DSC04864

DSC04867

Grupa 3: Zachowała się jedna figura i fragment narzędzia za nią. Co to może być? Drugiej postaci już nie ma.

DSC04871

Grupa 4: obecnie nie istnieje. Pytanie bonusowe: co mogła przedstawiać, będąc logiczną kontnuacją poprzednich?

Bardzo proszę o pomysły – co mogły symbolizować te rzeźby?

Zbliża się wielkimi krokami …

Czerwiec 10, 2007

Tam była kładka

Kwiecień 21, 2007

Dziś w ramach obchodów 64 rocznicy wybuchu Powstania w Gettcie Warszawskim odsłonięto vis-a-vis Chłodnej 25 murale przypominające o pieszej kładce, drewnianym moście, o którym pisałem ostatnio.

Odsłonięcie poprzedziła projekcja dzienników Marka Edelmana oraz spotkanie z  tym niezwykłym Człowiekiem. Autentycznie wzruszyłem się, gdy Starszy Pan, mówiąc o sprawach bardzo poważnych i bolesnych, był jednocześnie w stanie wywołac uśmiech wśród publiczności, zachowac pogodę, nie przytłoczyc słuchaczy ciężarem wspomnień i refleksji. Moja Żona mówi, że „they don’t make people like that anymore”

Adam X – artysta przy pracy

tam-byla-kladka-adam-x.jpg

Skończone dzieło

tam-byla-kladka-mural.jpg

Bohaterowie popołudnia: Marek Edelman, Adam X, Grzesiek

tam-byla-kladka-odsloniecie.jpg

1942: Most nad Chłodną

Marzec 9, 2007

Ze względu na swoje strategiczne znaczenie komunikacyjne, zarówno dla Niemców jak i funkcjonowania miasta, sama Chłodna nigdy nie znalazła się w getcie. 

„Getto dzieliło się na małe i duże. Małe getto, zawarte między ulicami Wielką (przedłużenie obecej Poznańskiej, obecnie na terenie zajmowanym przez PKiN – przyp. PS), Sienną, Żelazną i Chłodną, miało po ostatnim zmniejszeniu tylko jedno połączenie z Dużym: przy zbiegu Chłodnej i Żelaznej. Duże getto obejmowało całą północną częśc Warszawy (…) Ulica Chłodna należała w całości do „Aryjskiej” części miasta. Panował na niej ożywiony ruch samochodów, tramwajów i pieszych. Przepuszczanie ludności żydowskiej ulicą Żelazną, z getta małego do dużego, lub w kierunku odwortnym, wymagało zatrzymywania ruchu na Chłodnej. Było to niewygodne dla Niemców i dlatego na przejście pozwalano Żydom jak najrzadziej.” Władysław Szpilman, „Pianista”

16 lutego 1942 zbudowano nad Chłodną drewnianą kładkę, która rozdzielała dwa strumienie ruchu – Chłodną (wschód – zachód) i komunikację międzu małym a dużym gettem. Most ten stał się jednym z obrazów najsilniej kojarzonych z warszawskim gettem.

Zdjęcie z budowy:

most-5.jpg

Zdjęcia w kierunku zachodnim. Widoczna obecna Chłodna 25, w której w naroznym mieszkaniu na 1 piętrze miweścił się posterunek niemiecki:
  

most-2.jpg

 

 

 

most-4.jpg

 Zdjęcie przez Żelazną w keirunku wschodnim. Za mostem majaczy nasza kamienica – Chłodna 20

 

most.jpg

 

 

Zdjęcie z Chłodnej 22 lub 24:. Widac, że mur stał na krawężniku ulicy – tak, że chodniki znajdowały się w getcie, a jezdnia po stronie „aryjskiej”:

most-zdjecie-z-chlodnej-22.jpg

Najcenniejsze dla nas: zdjęcie zrobione z balkonu drugiego piętra Chłodnej 20. Widac nóżkę alegorii jesieni na balkonie:

 

 

 

most-zdjecie-z-chlodnej-20.jpg

Zdjęcia z http://www.warszawa1939.pl oraz znalezione w internecie

Więcej:
http://www.warszawa1939.pl/strona.php?kod=chlodna_c

Rysują nas, to my o nich piszemy :-)

Marzec 7, 2007

Nowość w online’owym albumie Piotra Kilanowskiego. Rekonstrukcja naszej fasady.

http://www.digart.pl/zoom/617921/Chlodna__20.html

A tak to wygląda na fotomontażu (połączenie stanu obecnego i brakujących pięter z fotografii z 1946 – wypalonego, ale wciąż istniejącego szczytu):

chlodna-20-symulacja-fasady-po-nadbudowie.jpg

Zagrożone kamienice z Żelaznej – Nr 43

Luty 12, 2007

Na rogu Żelaznej i Siennej zbudowano całkiem przyjemną nowoczesną kamienicę. Przylega ona do starej kamienicy pod numerem 43. Zapowiadało się fajne sąsiedztwo starego i nowego – w podobnej wielkomiejskiej konwencji i skali, tylko odległe o 100 lat od siebie. Ale chyba to sąsiedztwo długo nie potrwa, bo budynek przy Żelaznej 43 jest już ewakuowany, zakratowany, tabliczki ostrzegają przed zagrożeniem zawaleniem.

Czy ktoś słyszał coś o planach co do tej nieruchomości?

Tak to wygląda od frontu:
Żelazna 43 - fasada - calość

Fasada może niezbyt dziś czytelna, ale wciąż pełno na niej dość oszczędnych i eleganckich detali:

Żelazna 43 - fasada - detal

Drzwi z bramy – ozdobna obróbka, motyw z portalu nad drzwiami pojawia się też na suficie przejazdu bramnego. Kafle zachowały się w komplecie – rzadki przypadek!

Żelazna 43 - brama 1

Brama pełna jest ozdobnych motywów:

Żelazna 43 - brama 2

Na suficie przejazdu bramnego ten sam motyw, co nad drzwiami:

Żelazna 43 - brama - sufit OK

A w bramie rzadkość – kompletna, ozdobna gablota na listę lokatorów!

Żelazna 43 - lista lokatorów OK

Żelazna 66

Styczeń 30, 2007

W nawiązaniu do artykułu w „Stołecznej”, w którym mowa o planowanych remontach na Żelaznej: mój kandydat do remontu. Może ktoś z decydentów przeczyta i się przejmie 🙂 

To kamienica na rogu Żelaznej i Krochmalnej.
Wszystkie mieszkania są już wysiedlone (zawsze ciemno, na klatce spotkać można jedynie kryjących się przed zimnem bezdomnych). Sklepiki na parterze jeszcze działają.

Żelazna 66 róg Krochmalnej 2

Niepokoję się jej stanem, bo kamienica opiera się na jednej „nodze” – ścianie podpierającej część budynku nad bramą. Ściana ta ta ulega szybkiej erozji.

Żelazna 66 róg Krochmalnej - brama

Od jakiegoś już czasu ze ściany wypadają cegły. Oby problem potrzebnego remontu sam się nie rozwiązał – jak nieco dalej na Żelaznej – przez zawalenie kamienicy?

Żelazna 66 róg Krochmalnej - mur

W bramie zostało jeszcze sporo bardzo ozdobnych, kolorowych płytek ceramicznych:

Żelazna 66 róg Krochmalnej - brama

Płytek jednak szybko ubywa, a graffiti przybywa.

Żelazna 66 róg Krochmalnej - brama

Okna klatki schodowej. Duże i jasne. W przeciwieństwie do okien mieszkań – są w nich jeszcze szyby:

Żelazna 66 róg Krochmalnej

Wokół okien pozostałości tynków fasady. Kiedyś był to zapewne dość okazały budynek.

Żelazna 66 róg Krochmalnej

Balkon z prawie kompletną ozdobą barierki:

Żelazna 66 róg Krochmalnej

Uchwyt na flagę. Wolski „barok”

 Żelazna 66 róg Krochmalnej

Pozostałości narożnej latarni. Oświetlała wejście do narożnego sklepiku:

Żelazna 66 róg Krochmalnej

Klatka schodowa. Wolska „secesja” 🙂

Żelazna 66 róg Krochmalnej

Kamienica jest strasznie zaniedbana. Ale wiele dziś pięknie odnowionych budynków było kiedyś w równie złym lub gorszym stanie. Z tego, co pamiętam, np. Śniadeckich 10 wyglądało kiedyś jak „trzy ćwierci do śmierci”. A teraz – jak marzenie. Źle byłoby, gdyby zniknęła – z kamienicą z drugiej strony Krochmalnej tworzy kawałek dawnego miasta. Zwarty i spójny. Namiastkę tego, co było.

Z atlasu P. Zielińskiego wiem tylko, że była to kamienica Chaima Gerkowicza (więcej w tomie na literę Ż – czyli nieprędko), a na www.warszawa1939.pl nie ma jeszcze tego budynku.
Może ktoś z Was mógłby coś powiedzieć o jego historii?

Zmiany krajobrazu przy kościele na Chłodnej

Styczeń 23, 2007

W zeszłym tygodniu ścięto dwa drzewa rosnące po stronach schodów do kościoła Św. Karola Boromeusza na Chłodnej.  

Mieszane uczucia. Z jednej strony przyzwyczajenie do ich widoku i pewna kameralność tego fragmentu ulicy. Ponadto sądząc po zdjęciach sprzed wojny, były tam od zawsze (www.warszawa1939.pl):

chlodna-kosciol-1932.jpg

chlodna_kosciol-1939.jpg

Z drugiej wygląda na to, że były puste w środku i kto wie, czy ostatnie wichury nie połamałyby ich, grożąc przy tym wiernym.

sciete-drzewa.jpg

Bez nich front kościoła zyskał na wyrazistości a schowane dotychczas w ich cieniu figury świętych wysunęły się na pierwszy plan. Krzykliwe tablice ogłoszeń parafialnych także.

kosciol-bez-drzew.jpg

Franciszek Raszeja

Grudzień 31, 2006

Według niektórych źródeł to na Chłodnej 20 zginął 22 lipca 1942 wybitny polski chirurg – Prof. Franciszek Raszeja.

Estera Rozin „Relacja 301-4511; w Archiwum ŻIH: „Prof. Raszeja został zastrzelony pierwszego dnia akcji podczas operacji żony antykwariusza Szulberga przy Chłodnej 20. Niemcy po wkroczeniu do mieszkania zapytali lekarza, czy wie, że operuje Żyda. Profesor powiedział, że jest mu wszystko jedno, kto jest jego pacjentem. Po tym został zastrzelony, mimo że miał legalną przepustkę”

Władysław Szpilman, „Śmierć miasta”: „Po południu zaszedł wypadek, który wstrząsnął opinią całej Warszawy, po obu stronach murów; znany polski chirurg Raszeja został wezwany do getta aby dokonać trudnej operacji. Przy wejściu otrzymał przepustkę od komendy żandarmerii niemieckiej w Warszawie, lecz kiedy przybył na miejsce i rozpoczął zabieg, do mieszkania wtargnęli SSmani, zastrzelili chorego, leżącego na stole operacyjnym pod narkozą, potem prowadzącego operację Raszeję i wszystkich znajdujących się w mieszkaniu domowników”.

Dokumenty z Archiwum Ringelbluma: „Zabrano wiele osób wprost z ulicy, prawdopodobnie na zasadzie ich wyglądu. Nie ulegało wątpliwości, że chodzi o inteligencję, urzędników na wyższych stanowiskach. Najbardziej ucierpiłała tego dnia ulica elity – Chłodna. Wpadano do mieszkań znienacka, zabierano ludzi, na lekarzy urządzano prawdziwe polowanie. Kilka trupów zastrzelonych w biały dzień na Chłodnej.”

Więcej o Prof. Raszei: http://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Raszeja

Razem z Prof. Raszeją zastrzelono jego asystenta – żydowskiego chirurga – Kazimierza Polaka. Dr Polak pracował w szpitalu na Leszno1. Był też kierownikiem ośrodków krwiodawstwa w Getcie. (za: Ludwik Hirszweld „Dzieje Jednego Życia” i M. Tursz „Jak Kształtował się Sanitariat w Getcie Warszawskim) 

Adam Czerniaków

Grudzień 30, 2006

Na Chłodną przyjeżdżają dziesiątki zorganizowanych wycieczek z wielu krajów (głównie, choć nie wyłącznie, z Izraela), a codziennie spotykamy też indywidualnych turystów. Jednym z głównych powodów ich wizyt jest nasza kamienica. Drugim, że nieopodal stała drewniana kładka łacząca nad ulicą małe i duże Getto. Zainteresowanie budynkiem przy Chłodnej 20 bierze się z faktu, że mieszkał tu w czasie wojny Adam Czerniaków. Postać bardzo ważna dla historii Warszawskiego Getta i tragiczna.

Adam Czerniaków

Za Wikipedią:

Adam Czerniaków (ur. 30 listopada 1880 w Warszawie, zm. 23 lipca 1942 w Warszawie) – inżynier, działacz gospodarczy, senator, podczas okupacji prezes judenratu w getcie warszawskim.

Dyplom inżyniera chemii uzyskał na Politechnice Warszawskiej, drugi dyplom na Wydziale Przemysłowym Politechniki w Dreźnie. W 1909 był więziony przez władze carskie za działalność niepodległościową. Był współorganizatorem Centralnego Związku Rzemieślników Żydów, a także senatorem z ramienia Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem w latach 1931-1935 i radnym m.st. Warszawy. Przez wiele lat był radcą Gminy Żydowskiej w Warszawie. Autor licznych prac naukowych, m. in. nagrodzonej na konkursie w 1919 książki Silniki wybuchowe, a także rozpraw o cukrownictwie, piekarnictwie i wielu innych prac z zakresu chemii przemysłowej i użytkowej.

23 września 1939 został mianowany przez prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego komisarycznym prezesem Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Warszawie, pozostał nim także po zajęciu miasta przez Niemców. 4 października stanął na czele judenratu w getcie warszawskim. Czerniaków współorganizował opór cywilny oraz opiekę społeczną, wspomagał tworzenie podziemnego archiwum getta, utrzymywał kontakty z działaczami konspiracji, przeciwstawiał się jednak dążeniom do zbrojnego wystąpienia. Odmówił podpisania obwieszczenia o przymusowym wysiedleniu Żydów, które oznaczało wywożenie ich do obozów zagłady. W dzień po rozpoczęciu deportacji do obozu zagłady w Treblince – 23 lipca 1942 – popełnił samobójstwo w gmachu Gminy Żydowskiej na ul. Grzybowskiej.

Od 6 września 1939 do 23 lipca 1942 tworzył pamiętnik zwany Adama Czerniakowa dziennik getta warszawskiego, zawierający informacje o problemach getta, poleceniach otrzymanych od okupanta, rozmowach, spotkaniach, własnych przeżyciach. Został on opublikowany w języku polskim w roku 1983.

Tu więcej szczegółów po angielsku (nasz dom na zdjęciu): http://www.death-camps.org/occupation/czerniakow.html

A tu więcej o tym, czym był judenrat: http://pl.wikipedia.org/wiki/Judenrat

I jeszcze tu: http://warsawghetto.epixtech.co.uk/20Chlodn.htm

Chłodna 34: Świąteczna rewitalizacja

Grudzień 28, 2006

Nie wiem, co chciało osiągnąć miasto, ale akurat na Święta wyremontowało elewacje jednej z kamienic przy Chłodnej w chorej kolorystyce. Bardzo „ożywczo”. Wręcz rewitalizacyjnie. Co za farsa …

chlodna34-now.jpg

A tak to wyglądało przed wojną (warszawa1939.pl). Poszukam jeszcze innych zdjęć.

chlodna34.jpg

Chłodna 20 artystyczną inspiracją :-)

Listopad 15, 2006

Okazuje się, że nie my jedni kibicujemy naszej kamienicy. Niektórym służy za model do artystycznych wprawek

Fajne są też obrazki innych kamienic Heppena/Czerwińskiego:
Hoża 39/41,
Al. Jerozolimskie 49,

Od początku …

Listopad 7, 2006

Za Jarosławem Zielińskim i jego 2 tomem „Atlasu Dawnej Architektury Ulic i Placów Warszawy”: kamienica przy Chłodnej 20 została zbudowana w latach 1912-1913 dla Zygmunta Lewina. Architektem był Wacław Heppen a budowniczym Józef Napoleon Czerwiński. Budynek stanął na miejscu kamieniczki zbudowanej w latach 1819-1820 dla właściciela cegielni – Karola Kijoka. W jej frontonie znajdował się zegar.

Na pocztówce z początku wieku (za www.warszawa1939.pl) widać już pierzeję ulicy, a w miejscu, gdzie obecnie stoi nasza kamienica jest luka – tam właśnie była malutka kamieniczka „Pod Zegarem” Kijoka.

Kamienica Lewina została wzniesiona w stylu wczesnomodernistycznym z elementami neobaroku i neoklasycyzmu. Także w jej fasadzie znalazło się miejsce na zegar. Miała pięć pięter i była zwieńczona wysoką attyką. Nie dysponujemy przedwojennym zdjęciem domu, ale dokumentacja z 1946 pokazuje wypalony, wciąż sześciokondygnacyjny budynek.

chlodna-20-clean.jpg

Obecnie szukamy inwestora, który w zamian za nadbudowę przywróci kamienicy reprezentacyjny charakter.