Archive for Lipiec 2007

Podsumowanie dyskusji o rewitalizacji Chłodnej

Lipiec 30, 2007

Spokojnie, kulturalnie i rzeczowo:

http://miejsca.org/2007/rewitalizacja-chlodnej-fopa/

Reklamy

Żelazna 74 – termomodernizacja

Lipiec 21, 2007

Po poście rewitalizacyjnym czuję, że sprawiam wrażenie malkontenta. Zatem UWAGA! Znalazłem powód, by pochwalić zmiany wokół: W sąsiedztwie – przy Żelaznej 74 – przeprowadzono docieplenie kamienicy z lat trzydziestych. Ku memu zdumieniu styropianem obłożono wyłącznie boczne ściany budynku oraz pozostałości oficyn w podwórzu. Fasadę, której siła tkwi w bardzo oszczędnym detalu, pozostawiono nie ruszoną.

zelazna-termomodernizacja-1.jpg

zelazna-74-termomodernizacja-2.jpg

Przy okazji uporządkowano podwórze – rozebrano powojenne prowizorki,  komórki i schowki, które stały za tym domem.

Naprawdę warto docenić wstrzemięźliwość Miasta, do którego budynek należy chyba w 100% – przecież kredyty termomodernizacyjne są w znacznej części refundowane przez Państwo, więc pokusa tym większa, by „pojechać po całości” i opatulić styropianem cały dom. Pozostaje miec nadzieję, że fasada też zostanie odświeżona – tynki  w niezłym stanie – powinna wystarczyć warstwa niezbyt gęstej farby i pucowanie oryginalnego cokołu budynku.

Rewitalizacja Chłodnej – FOPA i refleksje

Lipiec 21, 2007

Za Rzeczpospolitą z 18 lipca:

„ARCHITEKTURA Cel rewitalizacji zgubiony w szczegółach
Co dalej z ulicą Chłodną
Suchej nitki nie pozostawili wczoraj architekci i mieszkańcy Woli na
projekcie rewitalizacji ul. Chłodnej. Uznali, że ogranicza się do mało
ważnych detali. Brakuje w nim wizji przemian.
Plan rewitalizacji ulicy wybrany w konkursie przez zarząd Woli poprzedniej
kadencji pokazano wczoraj na spotkaniu Forum Obywatelskiego Pięknej
Architektury dla Warszawy. Autor architekt Krystyna Gruszecka zastrzegała, że
zmiany dotyczą przede wszystkim tzw. pasa drogowego ul. Chłodnej.

-Zwężona zostanie jezdnia, poszerzone chodniki, uporządkowana zieleń i
wyeksponowany kościół św. Karola Boromeusza -wyliczała. -Bardzo ważne będą
detale: latarnie, pachołki, ławki, kosze na śmieci, specjalne stelaże, które
przydadzą się podczas ulicznych imprez.

I omówiła 15 planowanych atrakcji, m.in. Pchli Targ, Kercelak, Dzień
Strażaka, Barykadę Powstańczą.

Słuchacze nie wytrzymali. – Rewitalizacja to przecież ożywienie zabytkowych
części miasta, przywrócenie ich mieszkańcom i turystom. A my tu mówimy o
koszach i pachołkach. To elementy wtórne. Najważniejsi są ludzie i
architektura. A o tym projekt rewitalizacji nie mówi wcale – denerwował się
mieszkaniec Woli.

Moderator dyskusji Tomasz Markiewicz przyznał, że nie wystrój ulicy jest
najważniejszy, ale to co przy niej powstanie. I próbował się tego dowiedzieć
od władz dzielnicy. Ale przewodniczący rady Woli Michał Szczerba rozkładał
ręce.

– Niestety, miasto w poprzedniej kadencji samorządu odstąpiło od sporządzenia
miejscowego planu zagospodarowania tego terenu, więc teraz nic nie wiemy –
tłumaczył.

Dodawał, że podobnie jak mieszkańcy Woli patrzy z przerażeniem, jak kolejny
deweloper w sposób łamiący założenia urbanistyczne zabudowuje Chłodną.

Wtórowali mu uczestnicy spotkania, wskazując np. budynek na rogu Wroniej i
Chłodnej. Zamiast stworzyć pierzeję Chłodnej, ma od ulicy wklęsłe podwórko i
wjazd do garażu. Twierdzili też, że wśród nowych drapaczy wąska ulica po
prostu ginie.

Janusz Sujecki radził, by przystąpić do przywrócenia historycznej pierzei
ulicy. -Można np. wykonać rekonstrukcję przedwojennych kamienic albo budować
domy ze stylowymi fasadami – proponował.

-Taka rekonstrukcja to już przesada, ale można zobowiązać inwestorów, by
utrzymali przedwojenną skalę zabudowy, wysokość, kolorystykę – mówił Maciej
Figurski ze stowarzyszenia obrońców zabytków.

Jednak przedstawiciele dzielnicy tłumaczyli, że stawianie takich warunków
deweloperom jest obecnie niemożliwe.

– Jedyny ratunek dla prawdziwej rewitalizacji tej ulicy to uchwalenie przez
miasto miejscowego planu i uporządkowanie spraw własności gruntów –
przekonywał Szczerba. Dodał, że radni wystąpią z odpowiednim wnioskiem do
władz Warszawy.

Na zrealizowanie do 2010 r. prezentowanego projektu dzielnica ma
zagwarantowane 13 mln”

 Na spotkaniu niestyty nie mogłem być. Ale cieszę się, że wreszcie poruszono kwestie podstawowe: skalę i układ przyszej zabudowy oraz problem ingerencji w autentyczną posadzkę ulicy i jej układ.

Od kiedy wrócił temat rewitalizacji naszej ulicy nie mogę zrozumieć dlaczego punktem wyjścia do przyszłych planów jest dekonstrukcja tego, czym Chłodna była. Te wszystkie zwężenia, poszerzenia, tramwaj konny, który nigdy tu nie jeździł (prosze mnie poprawić, jeżeli się mylę) i związane z tym przekładanie oryginalnych torów …

Dla mnie bezcenne są widoczne w krawężnikach ulicy granitowe wjazdy do bram kamienic, których już nie ma. Dziś prowadzące prosto w ściany bloków za Żelazną Bramą albo w pustkę skwerów między tymi blokami. DWIE pary torów tramwajowych prowadzących wprost na dziedziniec Straży Pożarnej uświadamiają, że nie jest to żaden dziedziniec, tylko część dawnej ruchliwej arterii zamkniętej dziś szklanym pudłem szkoły tańca. W starych słupach trakcyjnych, jeszcze nitowanych – nie spawanych – widocznych na okupacyjnych zdjęciach rogu Żelaznej i Chłodnej, tkwi duch tego miejsca. Wyrwijcie te tory i słupy, zróbcie zatoczki, rozszerzcie tu, zwężcie tam, i juz nigdy nie uda się odzyskać tożsamości, którą ta ulica kiedyś miała. Nie będzie to żadna rewitalizcja tylko czysta kreacja. W najlepszym przypadku – Disneyland. W najgorszym jeszcze jedna anonimowa ulica. Mniej pychy, więcej szacunku!

źródło: ŻIH, za www.warszawa1939.pl

W ramach rewitalizacji raczej rozwaliłbym to „pudło” między dawnymi koszarami Mirowskimi, by skwer między budynkami biurowymi Atrium i knajpy wokół niego były początkiem spaceru Chłodną. Zadbał o regulacje dotyczące tego co i jak duże można wzdłuż ulicy budować. Zastanowił nad tym, dlaczego ludzie mają tu chcieć przychodzić w dzień powszedni i w regularny weekend, zapewnił tym miejscom jakąś formę preferencji lub choćby urzędniczej przychylności (do tego nie trzeba UE i jej pieniędzy!). Wydanie publicznych pieniędzy w jeden weekend w roku na spektakl typu „wieś tańczy i śpiewa” tego nie załatwi. 

Oczywiście remont (a nie przebudowa) nawierzchni, inteligientne upamiętnienie miejsc istotnych, modernizacja i promocja bardzo ciekawego muzeum Straży Pożarnej (dziś czynnego Pn-Wt. w godz. 10-15, wejście po zadzwonieniu do drzwi) itp. – bardzo mile widziane 🙂
 

Fasada – postęp (1)

Lipiec 11, 2007

Rusztowanie kompletne. Czas zacząć remont!

fasada rusztowania

Rusztowanie już stoi

Lipiec 4, 2007

Rusztowanie 2007-07-04

Pierwsze koty za płoty

Lipiec 3, 2007

Stają rusztowania.

Rusza remont fasady.

Trzymajcie kciuki za efekt.