Archive for Grudzień 2006

Franciszek Raszeja

Grudzień 31, 2006

Według niektórych źródeł to na Chłodnej 20 zginął 22 lipca 1942 wybitny polski chirurg – Prof. Franciszek Raszeja.

Estera Rozin „Relacja 301-4511; w Archiwum ŻIH: „Prof. Raszeja został zastrzelony pierwszego dnia akcji podczas operacji żony antykwariusza Szulberga przy Chłodnej 20. Niemcy po wkroczeniu do mieszkania zapytali lekarza, czy wie, że operuje Żyda. Profesor powiedział, że jest mu wszystko jedno, kto jest jego pacjentem. Po tym został zastrzelony, mimo że miał legalną przepustkę”

Władysław Szpilman, „Śmierć miasta”: „Po południu zaszedł wypadek, który wstrząsnął opinią całej Warszawy, po obu stronach murów; znany polski chirurg Raszeja został wezwany do getta aby dokonać trudnej operacji. Przy wejściu otrzymał przepustkę od komendy żandarmerii niemieckiej w Warszawie, lecz kiedy przybył na miejsce i rozpoczął zabieg, do mieszkania wtargnęli SSmani, zastrzelili chorego, leżącego na stole operacyjnym pod narkozą, potem prowadzącego operację Raszeję i wszystkich znajdujących się w mieszkaniu domowników”.

Dokumenty z Archiwum Ringelbluma: „Zabrano wiele osób wprost z ulicy, prawdopodobnie na zasadzie ich wyglądu. Nie ulegało wątpliwości, że chodzi o inteligencję, urzędników na wyższych stanowiskach. Najbardziej ucierpiłała tego dnia ulica elity – Chłodna. Wpadano do mieszkań znienacka, zabierano ludzi, na lekarzy urządzano prawdziwe polowanie. Kilka trupów zastrzelonych w biały dzień na Chłodnej.”

Więcej o Prof. Raszei: http://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Raszeja

Razem z Prof. Raszeją zastrzelono jego asystenta – żydowskiego chirurga – Kazimierza Polaka. Dr Polak pracował w szpitalu na Leszno1. Był też kierownikiem ośrodków krwiodawstwa w Getcie. (za: Ludwik Hirszweld „Dzieje Jednego Życia” i M. Tursz „Jak Kształtował się Sanitariat w Getcie Warszawskim) 

Reklamy

Parę Linków o Chłodnej

Grudzień 30, 2006

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2875026.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ulica_Ch%C5%82odna_w_Warszawie

http://pl.wikipedia.org/wiki/Mir%C3%B3w_%28Warszawa%29

Adam Czerniaków

Grudzień 30, 2006

Na Chłodną przyjeżdżają dziesiątki zorganizowanych wycieczek z wielu krajów (głównie, choć nie wyłącznie, z Izraela), a codziennie spotykamy też indywidualnych turystów. Jednym z głównych powodów ich wizyt jest nasza kamienica. Drugim, że nieopodal stała drewniana kładka łacząca nad ulicą małe i duże Getto. Zainteresowanie budynkiem przy Chłodnej 20 bierze się z faktu, że mieszkał tu w czasie wojny Adam Czerniaków. Postać bardzo ważna dla historii Warszawskiego Getta i tragiczna.

Adam Czerniaków

Za Wikipedią:

Adam Czerniaków (ur. 30 listopada 1880 w Warszawie, zm. 23 lipca 1942 w Warszawie) – inżynier, działacz gospodarczy, senator, podczas okupacji prezes judenratu w getcie warszawskim.

Dyplom inżyniera chemii uzyskał na Politechnice Warszawskiej, drugi dyplom na Wydziale Przemysłowym Politechniki w Dreźnie. W 1909 był więziony przez władze carskie za działalność niepodległościową. Był współorganizatorem Centralnego Związku Rzemieślników Żydów, a także senatorem z ramienia Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem w latach 1931-1935 i radnym m.st. Warszawy. Przez wiele lat był radcą Gminy Żydowskiej w Warszawie. Autor licznych prac naukowych, m. in. nagrodzonej na konkursie w 1919 książki Silniki wybuchowe, a także rozpraw o cukrownictwie, piekarnictwie i wielu innych prac z zakresu chemii przemysłowej i użytkowej.

23 września 1939 został mianowany przez prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego komisarycznym prezesem Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Warszawie, pozostał nim także po zajęciu miasta przez Niemców. 4 października stanął na czele judenratu w getcie warszawskim. Czerniaków współorganizował opór cywilny oraz opiekę społeczną, wspomagał tworzenie podziemnego archiwum getta, utrzymywał kontakty z działaczami konspiracji, przeciwstawiał się jednak dążeniom do zbrojnego wystąpienia. Odmówił podpisania obwieszczenia o przymusowym wysiedleniu Żydów, które oznaczało wywożenie ich do obozów zagłady. W dzień po rozpoczęciu deportacji do obozu zagłady w Treblince – 23 lipca 1942 – popełnił samobójstwo w gmachu Gminy Żydowskiej na ul. Grzybowskiej.

Od 6 września 1939 do 23 lipca 1942 tworzył pamiętnik zwany Adama Czerniakowa dziennik getta warszawskiego, zawierający informacje o problemach getta, poleceniach otrzymanych od okupanta, rozmowach, spotkaniach, własnych przeżyciach. Został on opublikowany w języku polskim w roku 1983.

Tu więcej szczegółów po angielsku (nasz dom na zdjęciu): http://www.death-camps.org/occupation/czerniakow.html

A tu więcej o tym, czym był judenrat: http://pl.wikipedia.org/wiki/Judenrat

I jeszcze tu: http://warsawghetto.epixtech.co.uk/20Chlodn.htm

Poprzedni post – Post Scriptum

Grudzień 30, 2006

A dziś rano okazało się, że drzwi są zdewastowane. Mimo, że specjalnie nie podłączono domofonu, by jedno skrzydło drzwi otwierało się swobodnie i nie kusiło do wchodzenia „na rympał”. Drugie zamknięte było na zasówki osadzone w posadzce i górnej części futryny. I właśnie te zasówki zostały wyłamane.

Ręce i nogi opadają.

CZY KTOŚ MA JAKIEŚ DOŚWIADCZENIE W POSKROMIENIU LOKALNEJ  I WIZYTUJĄCEJ ŻULII?! PORATUJCIE RADĄ!

Czy zainstalowanie kamer coś pomoże, czy będzie tylko płachtą na byka?
Czy zatrudnić ochronę?
Angażować czas i kasę w „prace społeczne”, żeby wszyscy czuli, że coś zrobili?
Czy może dać sobie spokój, i nic nie robić, bo i tak wszystko wróci do najniższego wspólnego mianownika, poziomu chlewu?

Drzwi do IV klatki

Grudzień 28, 2006

Odrabiam zaległości.

Po wielkim projekcie, którym była renowacja bramy do budynku (o tym wkrótce) kolejnym dużym przedsięwzięciem, który zrealizował dla nas Pan stolarz z Chłodnej 34 były drzwi do klatki IV-tej. To klatka w przejściu z pierwszego na drugie podwórze. Druga najbardziej reprezentacyjna w budynku. Stąd i wejście jest stosunkowo eleganckie. Niestety oryginalne drzwi były zbyt zniszczone, by poddać je renowacji, więc po ich dokładnym obmiarze wykonano precyzyjną, rzemieślniczą kopię.

Efekt jest super:

1-klatka-4-stare-drzwi.JPG1-klatka-4-nowe-drzwi.jpg

Najchętniej uruchomilibyśmy zamontowany w tych drzwiach domofon, ale niestety jeden z komunalnych lokatorów prowadzi u siebie „dom otwarty” do którego już od rana zdążają zastępy spragnionych „procentów”. Nic im w tym nie przeszkodzi – zwłaszcza jakieś zamykane drzwi. Zanim kwestia meliny nie zostanie rozstrzygnięta drzwi stoją otworem. Doświadczenie uczy, że wobec ludzkiego żywiołu jakieś tam „remonty” i „renowacje” nie są żadną przeszkodą.

Chłodna 34: Świąteczna rewitalizacja

Grudzień 28, 2006

Nie wiem, co chciało osiągnąć miasto, ale akurat na Święta wyremontowało elewacje jednej z kamienic przy Chłodnej w chorej kolorystyce. Bardzo „ożywczo”. Wręcz rewitalizacyjnie. Co za farsa …

chlodna34-now.jpg

A tak to wyglądało przed wojną (warszawa1939.pl). Poszukam jeszcze innych zdjęć.

chlodna34.jpg

Kolejne, bieżące zmiany i stare dylematy

Grudzień 28, 2006

Chwila przestoju związana z remontem mieszkania za nami, więc czas na odsłonę nowych drzwi do składziku sklepowego i rozdzielni elektrycznej w przejściach bramnych. Nasz mistrz stolarstwa – pan Pietrzak (stolarnia na Chłodnej 34) kolejny raz stanął na wysokości zadania. Wymiana drzwiczek, od których zaczęła się histora teago bloga, miała miejsce już dobrych parę tygodni temu.

Było trochę komentarzy, że chyba kolejność nie ta, że najpierw należało wymienić drzwi do klatek. Dobra wiadomość: te już się produkują w firmie Mazur Kolor, ktora wcześniej podjęła się odtworzenia okien na klatkach schodowych. Ale to już inna historia …

drzwi-do-rozdzielni-5.jpgdrzwi-do-rozdzielni-2.jpg

Żeby nie było zbyt optymistycznie: w Wigilię wieczorem, w prawdziwie świątecznym duchu, koledzy naszych kamienicznych nastolatków znudzeni oczekiwaniem na kumpli urządzili sobie zawody Kung Fu na świeżo wymienionych drzwiach i skatowali je z wyrwaniem klamek włącznie. Wiem, bo widziałem na własne oczy wracając od Babci ze Świątecznej kolacji. Na uwagę, że tak nie przystoi, życzyli mi wesołych świąt i znikli w mroku nocy.  Jako świąteczny bonus pozostawili po sobie marmurowy stopień z reprezentacyjnej klatki wyrwany ze schodów i roztrzaskany na asfalcie. 

Spóźnione życzenia Świąteczne, 2007 będzie lepszy 😉

Było i nie ma – jak w Ruskim cyrku

Grudzień 2, 2006

Trochę się chwalimy, ale trzeba się było solidnie namęczyć, żeby przełożyć instalacje i z fasad mogły zniknąć wszystkie obleśne skrzynki i kable.

 3.jpg  3-podworze-2-slady-po-skrzynkach-tpsa.jpg

Tymczasem tyle historii. Z nowych rzeczy – nareszcie udało się znaleźć ekipę, która w tym tygodniu obsadziła drzwiczki do rozdzielni elektrycznej i sklepowego schowka – te, które mija się przechodząc przez bramy. Zdjęcia wkrótce.