Kto zacz?
Witaj!
12 lat temu kupiłem z Żoną mieszkanie w kamienicy przy Chłodnej 20. Młody i naiwny. Myślałem, że to dobra “długotermiowa inwestycja” – będę spłacał raty, a bliskość Centrum Warszawy i związane z rozwojem miasta procesy rynkowe przyczynią się do zmiany slumsu na eleganckie miejsce do mieszkania.
Błąd.
Po pięciu latach sprawy miały się tylko coraz gorzej, a budynek zbliżał się do stanu śmierci technicznej. Zdaliśmy sobie z grupą właścicieli mieszkań sprawę, że jeżeli zaraz nie zaczniemy czegoś robić sami, za parę lat nie będziemy mieli gdzie mieszkać. Podziękowaliśmy miastu najpierw za zarządzanie budynkiem, potem za administrowanie nim. I od paru lat robimy, co się da, żeby mieszkało się lepiej.
Kamienica znajduje się przy ulicy, która – zanim dotknęł jej historia II Wojny- była wibrującą, żywą arterią. Dziś (bardzo) małymi krokami wraca do żywej tkanki Warszawy. Trzeba się bardzo przyjrzeć, żeby to wyśledzić.
Będę pisał o Chłodnej i “Kamienicy pod zegarem” pod nr 20. Tropił zmiany.
Zapraszam.
P.S.
styczeń 26, 2007 o 12:15 am |
Czesc Stiopa!
Bardzo milo bylo Cie zobaczyc na kolejnym wieczorze jubileuszowym Rafala.
Gratuluje Ci inicjatywy, pomyslow i wykonawsta! Super strona!
Zajrze jeszcze za jakis czas i zobacze, czy nie ustales w staraniach….i Chlodna 20 nadal stoi.
Pozdrawiam serdecznie
Stefan Potocki
styczeń 27, 2007 o 12:39 am |
Witaj!
Dzięki za miłe słowo. Miło się było znów zobaczyć.
Jak wszystko dobrze pójdzie, to wkrótce będę mógł umieścić tu sporo nowych pozytywnych informacji. A zagrożenia budowlane szczęśliwie chyba już za nami …
Trzymaj się!
PS
marzec 10, 2007 o 10:45 pm |
Świetny pomysł na strone. Trafiłem na nią szukając informacji na temat Adama Czerniakowa (pisze o nim mgr).Niebanalne wykonanie i ciekawe zdjęcia.Swoją drogą myśle że Chłodna jeszcze przypomni sobie życie z dawnych (dobrych) lat,a twoje mieszkanie będzie warte krocie.Lecz czas musi sobie przypomnieć o Chłodnej i na nią powrócić.
Pozdrawiam.
marzec 11, 2007 o 12:47 am |
Polecam się pamięci.
Zwłaszcza, gdy magisterka będzie gotowa
Wszystko, co dotyczy naszej kamienicy interesuje nas żywo, a Ty napewno w swojej pracy zawrzesz mnóstwo interesujących informacji o Czeraniakowie, ktore stanowic będą super kontekst.
Powodzenia!
kwiecień 21, 2007 o 5:39 pm |
no słów mi brak. chłodną 20 wytropiłam dosłownie kilka dni temu. a że zawsze wrażliwa byłam na piękną architekturę nadgryzioną zębem czasu zaczęłam szperać w necie i tak trafiłam na tą stronkę. wspaniała kamienica, niesamowita historia i niezwykła inicjatywa! zazdroszczę mieszkania w tak magicznym miejscu i doceniam walkę o jego piękno. będę trzymać kciuki i zaglądać co nowego na chłodnej 20.
pozdrawiam serdecznie
kwiecień 21, 2007 o 7:56 pm |
maj 1, 2007 o 10:13 pm |
czerwiec 18, 2007 o 11:24 am |
Witam serdecznie , urodzilam sie w kamienicy na Chlodnej 20 i spedzilam tam ponad cwierc wieku , dziecinstwo , fajna mlodosc , moge wiec z czystym sumieniem powiedziec “MOJ DOM ” W kamienicy z tego co pamietam zawsze bylo tak jak w serialu “DOM” byli fajni , serdeczni sasiedzi , dozorca ktory pilnowal porzadku , bylo czysto i przyjemnie . Nagle we wczesnych latach siedemdziesiatych kwaterunek zaczal nas uszczesliwiac tzw. elementem i wtedy wlasnie zaczela nastepowac dewastacja kamienicy , starsi sasiedzi poumierali , mlodsi powynosili sie do blokowisk i jest jak jest !!! Mieszkam teraz pod Warszawa ale raz w miesiacu jestem na mojej ulicy , wchodze na podworko , patrze , taka sentymentalna podroz . Bylam wlasnie wczoraj , z wielka przyjemnoscia powitalam stara – nowa brame , nowe okna , szkoda tylko ze plastikowe i ze w “kuchennej’ oficynie sa takie same jak na frontowej klatce , cos chyba umknelo konserwatorowi zabytkow skoro nie trzyma sie dokumentacji , no ale coz ja nie znam szczegolow moze gdyby nie wstawili takich okien nie byloby zadnych !!! Znam kazdy kawalek tej kamienicy od piwnic az po strych szkoda , ze traktowana jest po macoszemu i ze trud odbudowy jej po wojnie przez mieszkancow zostal zmarnowany . Ludzie sami , wlasnym sumptem odbudowali po wojnie te kamienice , potem w latach szescdziesiatych “w nagrode” kazano im wykupic mury !!! Pamietam , ze bylo to 20.000 zl od rodziny , to byly ogromne pieniadze !!! A potem przyszedl kwaterunek , nikt nie mial zadnych praw , jak umarl wlasciciel mieszkania to rodzina po wielkich klopotach i czapkowaniu przed urzedasami laskawie mogla mieszkac dalej !!! Zmienilo sie jak pisalam w latach 70 wpuszczono element , bylo coraz glosniej (pijackie awantury ) coraz brudniej , kamienica zaczela chylic sie ku upadkowi , no coz SAMO ZYCIE !!!
czerwiec 18, 2007 o 9:08 pm |
Witamy serdecznie!
Bardzo bylibyśmy ciekawi spotkać sie kiedyś na kawę i powspominać – tylko nieliczni obecnie tu mieszkający pamiętają czasy, o których Pani pisze. Kontakt prześlę na Pani adres mailowy.
Pozwolę sobie tylko szybko sprostować: nowe okna na klatkach nie są plastikowe! Są jak najbardziej drewniane. Rzeczywiście okna w klatkach kuchennych różnią się od tych, które może Pani pamiętać. Zmiana ich wzoru przy zamawianiu nowych okien została przez nas zaproponowana po przestudiowaniu okien w klatkach kuchennych szeregu kamienic zaprojektowanych przez tych samych architektów. Wedle naszej wiedzy (skonsultowanej z KZ) to te powojenne okna były wstawione do wypalonej bryły budynku i nie odzwierciedlały oryginalnych podziałów. Znalezienie firmy, która podjęłaby się szczegółowego odtworzenia okien we wszystkich klatkach włącznie z zadaną szerokością ram okiennych było wyzwaniem, które zajęło nam prawie dwa lata. Więcej na ten temat w wątku:
http://chlodna20.wordpress.com/2007/01/03/idac-za-ciosem-okna-na-klatkach/
Przy kolejnej wizycie polecam też uwadze wymienione lub wyremontowane wszystkie drzwi do klatek. Ponownie są one uzgodnioną z Konserwatorem Zabytków wersją opartą na zachowanych drzwiach do mieszkań w drugim przejściu bramnym lub – jak w klatce pierwszej – wyremontowanymi drzwiami oryginalnymi.
Pewno ucieszy Panią też informacja, że z końcem czerwca rozpocznie sie remont głównej fasady, finansowany 50/50 przez Miasto (dotacja Konserwatora) i Wspólnotę Mieszkaniową.
Zapraszamy na bloga – będziemy starali się na bieżąco raportować postęp prac.
Pozdrawiamy,
WM Chłodna 20
czerwiec 22, 2007 o 11:34 am |
Witam serdecznie;
Mieszkam w pobliżu i właśnie dopiero parę dni temu zauważyłam żółty transparent o dotacji miasta na renowację kamienicy. Ucieszyłam się bardziej niż bardzo, bo od lat oglądam jak ta cudna kamienica niszczeje. Gratuluję inicjatywy.
Pozdrawiam,
HV
czerwiec 27, 2007 o 12:21 pm |
Witam!
Jestem dziennikarzem gazety DZIENNIK Polska Europa Świat, wydawnictwa Axela Springer Polska.
Szukam kontaktu z admistratorem strony i mieszkancami Chłodnej 20.
Proszę o kontakt 603 082 948, lub bartosz.bator@dziennik.pl
grudzień 1, 2007 o 6:14 am |
Przepięknie zrobiona i prowadzona strona. Pokażę Ani, bardzo lubimy ślady Starej Warszawy i to, że nie idą na zniszczenie (też dzięki Wam
).
Marcin
styczeń 21, 2008 o 9:38 pm |
piękna stonka : ) muchas gracias!
luty 19, 2008 o 5:32 pm |
Witam Bardzo serdecznie!
Stronka bardzo fajna, tym bardziej, ze widzę sporo walki o przywrócenie przedwojennego piękna kamienicy
Sama mieszkam w innym mieście, także w przedwojennej kamienicy.
Niestety, tak się złożyło, że tam gdzie mieszkam, lokatorzy niszczą konsekwentnie wszystkie piękne, przedwojenne motywy (m. in oryginalne drzwi na klatce schodowej).
Orientujesz się może – czy jest jakakolwiek szansa na uratowanie tego co jeszcze pozostało?
pozdrawiam
ania
luty 20, 2008 o 6:39 pm |
witam, super sprawa – sladzilam caly czas i trzymalam kciuki za wasza kamienice – mam podobnie od 3 m-cy mieszkam z mezem (po wielkiej wojnie z nim zeby kupic kaminice a nie developerke) w pieknej kamienicy w centrum szczecina (budowana przez niemcow w 1902 r. – od ponad stu lat bez remontu) kamienica jest w niezlym stanie i ma potencjał jest po prostu cudowna … boje sie ze mi zabraknie twojej sily i determinacji zeby o nia zawalczyc – mam tylko jedno pytanie – czy zarzad sprawujecie sami czy macie sprytnego zarzadce? – bo rozumiem ze z miastem sei rozstaliscie – ja mam dylemat co robic – wizyta w BOM-ie jest gorsza niz wizyta w urzedzie z filmu Bareji – pani pije kawe i gra w pasjansa i daje mi wyraznie znak ze jej przeszkadzam – walcze w zarzadzei drog o sprzatnie chodnika (mamy strefe platnego parkowania) walcze ze straza miejska zeby nauczyli sasiadow sprzatac po pieskach (centrum miasta!!!!) walcze z dzielnicowym zeby pomogl z “grupkami bramowymi” – strach przejsc ulica po zmroku …. kamienica jest piekna z przyogrodkami – a powoli pojawiaja sie w okolicy odnowine kamienice – rozowe lub jaskrawo zielone
cos jak chomiczówka
pozdr ze sz-na
luty 25, 2008 o 10:34 pm |
Witam i dziękuję za kibicowanie!
Moja rada: znajdź paru sąsiadów, poznaj ich lepiej i próbujcie coś zrobic razem. Wspierajcie się, bo zawsze conajmniej jedno z Was będzie miało “doła”, i działajcie.
Gratuluję decyzji o zamieszkaniu w starej kamienicy, a jednocześnie współczuję. Przed Wami bardzo wiele frustracji. Przy odrobinie szczęścia też trochę satysfakcji.
W nazym przypadku ruchem nr. 1 było przejęcie Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej z rąk Miasta. Trzeba znaleźć grupę sąsiadów (w pojedynkę nie da się tego przeżyć), przekonać pozostałych sąsiadów, że to jedyna szansa na poprawę sytuacji (bo to szczera prawda). W następnym ruchu podziekowac za współpracę administracji komunalnej i znaleźć prywatnego administratora. Doświadczenie pokazuje, że znalezienie kogoś, kto zrozumie i poczuje specyfike starego budynku to proces dlugotrwały i żmudny. My w czwartym roku działalności jesteśmy przy czwartym administratorze. Myślę, że możemy powiedzieć, ze wreszcie znaleźliśmy kogoś, z kim powspółpracujemy dłużej …
A potem już tylko codzienny znój: przekonanie sąsiadów, że fundusz remontowy w starym budynku to konieczność a nie luksus; wpis do rejestru zabytków (jeżeli to możliwe), żeby zapobiec spontanicznym, oddolnym “ulepszeniom”.
Co do pozostałych (chodnik, psy, rezydenci bramy) nie mam nic mądrego do przekazania. Też się z niektórymi z tych problemów zmagamy. Całego Świata nie zmienisz. A juz napewno łatwiej zmieniać substancję architektoniczna niż mentalność ludzi
Powodzenia!
Powodzenia.
luty 25, 2008 o 10:59 pm |
Do Ani (dwa posty wyżej)
Jezeli chodzi o wandalizm, nic mądrego nie poradzę. U nas ciągle z tym mamy do czynienia. Nawet w stosunku do rzeczy wyremontowanych.
Jeżeli natomiast chodzi o samowolki (wymienianie okien na plastikowe, oryginalnych drzwi na pancerne etc.) to jedyny odstraszaczem jest wizja grzywny, która staje się realna dopiero, gdy budynek jest zabytkiem. Więc zróbcie solidny research o historii waszego budynku, może zatrudnijcie eksperta, i wnioskujcie o wpis do rejestru zabytków. Proponuję poszukać, czy w Twoim mieście nie ma organizacji pozarządowej, stowarzyszenia miłośników lokalnej historii itp. itd., które mogłoby posłuzyć radą, jak przeprowadzic takie postepowanie. A może osoba odpowiedzialna za któryś z budynków ostatnio dodanych do rejestru mogłaby służyć pożyteczną radą?
kwiecień 11, 2008 o 11:13 pm |
Piękna kamienica! p.s.Nienawidzę wandali. Proszę zainstalujcie kamery !!! Czy jest to aktualnie możliwe? Możnaby było później przekazywać zdjęcia z twarzą sprawcy na Policję. Ważna uwaga: sporo oferowanych kamer filmuje z niską jakością i uniemożliwia rozpoznanie sprawcy. Warto długo i starannie szukać najlepszych urządzeń. Mieszkam co prawda nie na Chłodnej ale…mam pewien pomysl! Moglibyście wystąpić do miasta z prosba o ZAKAZ parkowania pod zabytkowa kamienicą. Korzyści: brak smrodu spalin
kwiecień 11, 2008 o 11:20 pm |
Korzysci: brak smrodu trujących spalin tuż pod oknami, nieco mniejszy hałas, więcej miejsca na chodniku dla mieszkańców kamienicy,rowerów, turystów, mieszkańców miasta… Moim zdaniem 100% chodnika pod kamienicą powinno być objęte zakazem parkowania. iiii oczywiście warto by było postawić słupki, stylowe lub nowoczesne. o tym ze dobrze dobrane slupki nie szpecą niczego można przekonać się np. w Austrii lub we Francji. pozdrawiam
kwiecień 22, 2008 o 5:37 am |
Witam ponownie:)
Wielkie dzięki za odpowiedz 25.02!
Od mojego ostatniego wpisu sporo sie zmieniło… na gorsze.
Mamy innego zarządce i członków wspólnoty mieszkaniowej, którzy aż rwą się do wymiany okien na plastikowe etc…
Ja także myślałam o przeszukaniu dokumentacji i wpisie naszej kamienicy do rejestru, ale to nie jest takie proste, ponieważ rzadko bywam ostatnio w domu a same instytucje tego typu jakieś poukrywane się wydają.
W każdym razie Twoje sugestie to kolejne drogi, którymi możemy pójść – bardzo dziękuje.
Odezwę się o ile w ogóle cokolwiek wskóram
Miłego dnia!
kwiecień 23, 2008 o 1:16 pm |
Witam,
czy mógłbym prosić autora strony o kontakt?
Karol Kobos, Dziennik
lipiec 8, 2008 o 11:32 am |
Z podziwem śledzę starania o uratowanie jednej z moich ulubionych kamienic. Dbałość o detale architektoniczne jest naprawdę godna naśladowania, zaś efekty – imponujące (ach, te tabliczki na drzwiach do klatek).
Pozdrawiam zza Towarowej i życzę powodzenia
wrzesień 15, 2008 o 3:32 pm |
Stiopa – ogromne gratulacje za pracę, cierpliwość no i pomysł rzecz jasna. tak trzymać – dawać wzór innym, co warto robić aby poprawiać swoją lokalną społeczność i dla niej pracować. tego nam brakuje w Polsce! kibicuję wam mocno i napiszę o was na moim blogu
pozdrawiam, Yga
listopad 23, 2008 o 2:10 pm |
Hej, jeśli chcesz się dodać do GTWb to starczy wstawić banerek na blog i wpisac się do “o co cho”. Do pisania na blogu potrzebne jest konto na gazecie, ale do zgłaszania tematów i głosowania już nie – credek właśnie wymyślił nową stronę do tego. Rejestracja jest szybka i bezboledna. Do 25 listopada włącznie można zgłaszać tematy.
grudzień 26, 2008 o 1:03 am |
hej,
Przesyłam linka do kilku widoków projektu, może Cie to zainteresuje:
po pierwsze: super stronka! dobra inicjatywa i ciekawe informacje
Na Twoją stronę trafiłam przy szukaniu materiałów do projektu dyplomowego (architektonicznego), który obroniłam we wrześniu. Wybrałam działkę przy Chłodnej, bo ulica ma bogatą historię i wielki potencjał rozwojowy. Na rogu Chłodnej i Wroniej zaproponowałam nowy budynek-plombę – warszawską siedzibę Akademii Tanga Argentyńskiego. Na Chłodnej, tak jak na ulicach Buenos Aires w Argentynie, rozgrywało sie niegdyś barwne zycie towarzyskie i kulturalne stolicy – stad pomysł na szkołę tańca z dodatkowym programem kulturalnym, wystawowym i gastronomicznym (winiarnia), która mogłaby przywrócić życie dzisiejszej Chłodnej
http://inagi-nation.blogspot.com/search/label/ch%C5%82odna
pozdrawiam i powodzenia w prowadzeniu strony,
nadzi
styczeń 1, 2009 o 9:03 pm |
No i nie przyznałeś się do obecności w świecie wirtualnym, dopiero przy okazji wizyty na stronie “Stolicy” znalazłem “zgrzebnego bloga” wśród nagrodzonych projektów. Oby tak dalej. My na razie z niejakimi sukcesami wojujemy z próbującym nocować na klatce schodowej bezdomnym, jesteśmy też po wymianie gazu. Ale od czegoś trzeba zacząć. Słyniemy też w mediach ze sporu wspólnota – mieszkaniec o siatkę reklamową zasłaniającą okna. Z kolei na Mokotowie mamy juz zamykane podwórko, bramę na pilota itd. Czeka nas teraz tylko remont ogrzewania i elwacji. Wielkie gratulacje i oby tak dalej.
Pozdrawiam
Piotrek
styczeń 4, 2009 o 11:03 pm |
Hej!
My też mamy takiego “rezydenta” i nie wiemy co z nim zrobić.
Szczerze mówiąc, im więcej udaje się zrobić z substancją budynku, tym bardziej problemem staje się substancja społeczna. Np. ostatnio ktoś rozniósł w drzazgi jedne z niedawno wymienionych drzwi do klatek. Próbowałem się zorientować kto i dlaczego. Lokator, z którym rozmawiałem nie wiedział kto, ale wytłumaczył mi dlaczego: “widocznie ktoś chciał wejść, a zapomniał kodu”. Takie oczywiste
Gratuluję i zazdroszczę wymiany gazu. Nas na takie zasadnicze remonty nie stać. Tzn. gaz mamy wymieniony, ale woda i ścieki oraz C.O. czekają na swoją kolej. Szansy upatrujemy w barterze, który planujemy. W zamian za prawo do nadbudowy inwestor wymieni m.in. wszystkie przestarzałe instalacje. Tylko czasy dla developerów zrobiły sie takie nieciekawe …
Co do “niewspółpracujących” mieszkańców – to – Bogu dzięki – mamy względną zgodę. Choć ostatnio w postach na blogu pojawił się jakiś anonimowy paszkwil …
Powodzenia!
luty 18, 2009 o 11:07 pm |
Witam, zwracam się do Państwa z serdeczną prośbą o wsparcie mojej petycji nr 3735, zamieszczonej na http://www.petycje.pl
Chodzi o projekt odtworzenia w nowoczesnej formie na Mokotowie przedwojennej koncepcji Placu Niepodległości.
Próbuję zainteresować tą sprawą Warszawiaków. Może Państwo się dołączą ze swoimi głosami poparcia?
A za parę lat spotkamy się na mokotowskim Placu – Parku…
Pozdrawiam, Przemek Wiszniewski
luty 18, 2009 o 11:16 pm |
Dzięki za zaproszenie do tej inicjatywy.
Petycję podpisałem już jakis czas temu.
Namówię do zaangażowania się w nią znajomych.
Powodzenia!
wrzesień 15, 2009 o 7:46 pm |
witaj zegarze
jestem pod wielkim wrażeniem pracy jaką wykonaliście, zbieram informacje o żelaznej 31, (zastanawiając się czy nie zostać waszą sąsiadką) może znasz jakieś ciekawostki, albo może możesz podzielić się jakimś źródełkiem
pozdrawiam
T