Od kiedy pamiętam ZDM jest krytykowany za brak wyczucia w kwestiach estetyki przestrzeni miejskiej
(np. http://www.wirtualna.warszawa.pl/w/070313/szpetne-s%C5%82upki-ju%C5%BC-wyrwane).
A tu niespodzianka: najwyraźniej postanowił podnieść w wolskiej populacji poziom znajomości artystycznych nurtów sztuki awangardowej XX wieku.
Zaczął od op-artu:
Ja wolę wydanie galeryjne:
http://www.ubu.com/aspen/aspen3/powers.html
http://bluegoldandgreen.blogspot.com/2008/01/figge-art-museum-op-art-class.html
———–
Czarno – biało. Przepis to przepis. Urzędnicze, biurokratyczno-technokratyczne myślenie. Kreski powinny być, i są. Nieważne, że na stuletnim bruku. Kwadratowe myslenie. Dwudziesto-pierwszo wieczni troglodyci w natarciu.


