Odrabiam zaległości.
Po wielkim projekcie, którym była renowacja bramy do budynku (o tym wkrótce) kolejnym dużym przedsięwzięciem, który zrealizował dla nas Pan stolarz z Chłodnej 34 były drzwi do klatki IV-tej. To klatka w przejściu z pierwszego na drugie podwórze. Druga najbardziej reprezentacyjna w budynku. Stąd i wejście jest stosunkowo eleganckie. Niestety oryginalne drzwi były zbyt zniszczone, by poddać je renowacji, więc po ich dokładnym obmiarze wykonano precyzyjną, rzemieślniczą kopię.
Efekt jest super:
Najchętniej uruchomilibyśmy zamontowany w tych drzwiach domofon, ale niestety jeden z komunalnych lokatorów prowadzi u siebie “dom otwarty” do którego już od rana zdążają zastępy spragnionych “procentów”. Nic im w tym nie przeszkodzi – zwłaszcza jakieś zamykane drzwi. Zanim kwestia meliny nie zostanie rozstrzygnięta drzwi stoją otworem. Doświadczenie uczy, że wobec ludzkiego żywiołu jakieś tam “remonty” i “renowacje” nie są żadną przeszkodą.
