Matka Boska Łaskawa od Braci Łopieńskich

październik 11, 2008 by zegar

W 1898 na placyku przed wejściem do kościoła św. Karola Boromeusza na Chłodnej odsłonięto figurę Matki Boskiej Łaskawej.

 

 

Jej fundatorką była Salomea Lentzka, właścicielka browaru przy ulicy Grzybowskiej. Autorem był architekt Andrzej Pruszyński, a odlano ją w zakładach Braci Łopieńskich – firmie bardzo zasłużonej dla warszawskich pomników.

Z ich warsztatów pochodziły m.in.:

  • pomnik Dowborczyka (projekt M.Kamiński)

  • Kilińskiego (proj. Stanisława Jackowskiego)

 

  • Tancerki z parku Skaryszewskiego (proj. St. Jackowskiego)

 

Firma wykonywała odlewy według modeli Xawerego Dunikowskiego, Cypriana Godebskiego, Antoniego Kurzawy, Konstantego Laszczki, Antoniego Madajskiego, Andrzeja Pruszyńskiego, Edwarda Wittiga, J.Raszki, St.Jackowskiego, L.Nitschowej. Z firmą tą stale współpracował malarz Jan Strzałecki.

Po wojnie w odebranej włascicielom odlewni odlano m.in. pomnik Chopina, poddano renowacji syrenkę ze Starówki (http://www.srodmiescie.it.pl/cms/prt/view/syrenka-konserwacja.html) i wiele innych warszawskich pomników.

Obecnie odlewnia przy Hożej dożywa swych dni czekając, aż zastąpi ją jeszcze jeden apartamentowiec: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=746&w=34305104&a=34945960

W obronie budynków odlewni przy Chłodnej protestował ZOK, ale nie na wiele się to zdało. “Klamka zapadła” już chyba definitywnie.

W sieci można jeszcze trafić na wyroby tej firmy, które zdobiły mieszczańskie salony: http://www.artinfo.pl/?pid=catalogs&sp=auction&id=892&id2=123210&lng=1, a w realu odwiedzić pracownię przy Poznańskiej 24: http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,86776,4887496.html

 

Za: http://slopiens.home.cern.ch/slopiens/rodzina/rodzina.pdf (tam też historia rodu Łopienskich – od str.6), oraz „Pani Chłodna – Opowieść o Warszawskiej Ulicy” Artura III Nadolskiego

 

Miód na duszę

październik 10, 2008 by zegar

Marzy mi się, żeby w Warszawie było więcej takich zmian, jak w Łodzi, Wrocławiu, czy Bydgoszczy: http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=711936

Czystość Jest?

październik 4, 2008 by zegar

Na ślepej ścianie Wojewódzkiej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej przy Żelaznej 79 (http://www.wsse.waw.pl/) pojawił się taki oto adekwatny do lokalizacji mural:

Ze strony artystów - grupy Twożywo (http://www.twozywo.art.pl/akt/index.html):

“wygląda na to, że warszawska wola stała się dla naszych działań bardzo gościnna.
z połączonych mocy galerii zachęta, sanepidu i mokrych rusztowań powstał mural na ulicy Żelaznej 79 przy chłodnej.
projekt został namalowany na ścianie instytucji zajmującej się szeroko pojętą higieną i zdrowiem, dlatego odwołuje się częściowo do jej misji. czystość rozumiana jako warunek efektywnej organizacji ludzkich skupisk, swoiste przykazanie cywilizacyjne, w kulturze idea poszukiwaczy czystej formy w niezrozumiałym chaosie. w skrajnych postaciach zmienia się jednostkowo w nerwicę natręctw, a w skali społeczeństw w neurozę totalitaryzmu.
praca powstała w ramach wystawy inne miasto inne życie. “

Warto dodać, że ci sami ludzie stoją za tegoroczną super akcją “strzały na mieście” związaną z Powstaniem Warszawskim:
http://www.twozywo.art.pl/strzaly/index.php
http://www.twozywo.art.pl/mural/index.php?id=31&set=1&b=1
http://www.twozywo.art.pl/mural/foto.php?nr=31&set=1&b=1

 

Mur getta upamiętniony w chodniku Chłodnej

październik 4, 2008 by zegar

Blisko skrzyżowania z Żelazną, w miejscu, gdzie w czasach Getta przez Chłodną przerzucony był drewniany most, w chodniku osadzono płyty zaznaczające którędy biegł mur getta. Ciekawe, edukacyjne, nawet ładne:

Tu obok wyrósł z chodnika betonowy prefabrykat, najwyraźniej przygotowany pod jakąś tablicę pamiątkową. Sądząc z miejsca, jest prawie pewne, że będzie chodziło o upamiętnienie drewnianej kładki. Nie należy oceniać całości przed zakończeniem, ale na razie nie wygląda to zbyt pięknie:

Press Release

wrzesień 22, 2008 by zegar

Nasz zgrzebny blog zauważony!

Oficjalny komunikat tu: http://warszawa-stolica.pl/ostolicy.html ,a - na wszelki wypadek - także poniżej.

Wyrazy szacunku i uznania dla nagrodzonych, ale także nienagrodzonych (w sieci przecież mnóstwo świetnych stron i blogów, których punktem centralnym jest nasze Miasto lub jego część).

 

“21 września 2008 r. w ramach Warszawskiego Salonu Książki odbyła się, zorganizowana przez STOLICĘ, debata warszawskich internautów:
“Syrenka w sieci” czyli e-Warszawiacy!
Spotkajmy się w realu.
W trakcie debaty wręczono przyznane przez redakcję STOLICY nagrody i wyróżnienia dla autorów warszawskich stron internetowych.

NAGRODY STOLICY 2008
Dwie równorzędne nagrody otrzymali:
1. eela (eela1.blox.pl)
2. Sławomir Bielicki
(www.pw44.pl , www.dawnyrembertow.pl, www.rembertow.fora.pl)

WYRÓŻNIENIA STOLICY 2008
1. Filosss (www.filosss.fotolog.pl, www.forumrozwoju.waw.p)
2. Artur Rawicz (
fotoamatorszczyzna.blox.pl, gtwb.blox.pl)
4. Autorzy strony
Trasbus.com Nagrodę odebrał: Daniel Nalazek.
5. Autorzy strony
Przegubowiec Nagrodę odebrał: Marcin Stiasny
5. Autor strony
Chłodna 20 - Piotr Szczepański
6. Autor strony
My z Mirowa - Jerzy Urynek

Fundatorem nagród rzeczowych jest firma Multimedia
Wręczono również ufundowane przez Burmistrza Dzielnicy Warszawa Praga Północ nagrody dla najlepszych stron praskich:
1. www.warszawskapraga.pl
2. www.przystanekpraga.pl
 

 

 

 

Śmierdzący temat

wrzesień 19, 2008 by zegar

Co zrobić, gdy niewiele się dzieje? Napisać o planach!

Składamy właśnie wniosek do KZ o zgodę na remont, i częściową przebudowę śmietnika. Teraz to nawet nie dziwię się ludziom, że nie chce im się tam wchodzić. Po remoncie będzie przyzwoita, łatwa do utrzymania w czystości podłoga, wytynkowane i obłożone kafelkami ściany, bieżąca woda i odpływ kanalizacyjny, który ułatwi dozorcom mycie podłogi, oraz miejsce na składowanie gabarytów.

Ktoś z sąsiadów miał pomysł, żeby na tylnej ścianie umieścic plakat z roznegliżowaną panią, żeby zachęcic wyrzucających do wejścia i wyrzucenia śmieci do pojemnika, a nie - jak to ma miejsce obecnie - rzucania workiem śmieci na odległość :-) . Po namyśle pomysł padł. Mamy nadzieję, że jak będzie czysto i schludnie, ludzie sami z siebie zaczną zachowywać sie cywilizowanie. Może to naiwne, ale jak nie spróbujemy, to się nie dowiemy.

A tu stan obecny i komputerowa symulacja stanu docelowego:

————————————————–

———————————————–

Sufit w I bramie gotowy

wrzesień 14, 2008 by zegar

Jako, że w sobotniej “Wyborczej” bardzo miło o nas napisali, wypada się pochwalić jeszcze jedną inwestycją, którą udało się w tym roku skończyć - renowacją / odtworzeniem odkrytego pod płaskim tynkiem sufitu we frontowym przejeździe bramnym.

Starą metodą - pary zdjęć “przed” i “po”. Z okazjonalnymi “w trakcie”:

Para pierwsza:

Druga:

Trzecia:

Czwarta:

Piąta:

I sam sufit: Para szósta:

Siódma

Ósma i ostatnia:

Okazuje się, że skończona, “pałacowa” brama dla okolicznej gawiedzi stanowi idealną scenerię do obalania browarów, nocnych imprez oraz - od czasu do czasu - profilaktycznej demolki. Szczerze mówiąc, czasami się odechciewa …

Nowa książka o Chłodnej

wrzesień 7, 2008 by zegar

ukazała się ostatnio nakładem wydawnictwa Bellona. Nie udało mi się jej jeszcze kupić. Prawie 500 stron, podobno mnóstwo fotografii.

Tu anons: http://ksiegarnia.bellona.pl/index.php?c=new&bid=3386&page=3

Heppen Transfer - Wilcza 29a

wrzesień 6, 2008 by zegar

Nasz drogi sprzymiereniec - Henriettta - otworzyła latem galerię. Mieści się ona na piątym piętrze kamienicy Heppena i Czerwińskiego, o parę lat starszej od naszej.

 

Galeria zajmuje całe wielkie przedwojenne mieszkanie. Galerii kibicowaliśmy od momentu wynajmu od Miasta rudery: pokoje podzielone prowizorycznymi sciankami, drzwi pozabijane dyktą, zdewastowane parkiety, w niektórych pomieszczenia gołebie odchody…  

Stopniowo, pieczołowicie, do świetności wracały drzwi, ściany, piece, sztukaterie na sufitach, podłogi.

Dla nas szczególnie interesujące jest, że budynek przetrwał wojnę prawie niezniszczony - można zobaczyć, jak musiały wyglądać drzwi do mieszkań, fasady podwórek, dzwonek do dozorcy - to wszystko, co na Chłodnej 20 nie przetrwało:

A tu linki:

http://www.heppentransfer.art.pl/

http://www.artinfo.pl/?pid=events&sp=relation&id=9761&lng=1

http://warszawski.blox.pl/2008/07/HEPPEN-TRANSFER-czyli-nowy-punkt-na-kulturalnej.html

http://artbazaar.blogspot.com/2008/06/heppen-transfer-nowa-galeria-w.html

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34861,5384053,Nowa_galeria_Heppen_Transfer.html

Odwiedziny w galerii wskazane :-)

Street Art

czerwiec 28, 2008 by zegar

Od kiedy pamiętam ZDM jest krytykowany za brak wyczucia w kwestiach estetyki przestrzeni miejskiej
(np. http://www.wirtualna.warszawa.pl/w/070313/szpetne-s%C5%82upki-ju%C5%BC-wyrwane).

A tu niespodzianka: najwyraźniej postanowił podnieść w wolskiej populacji poziom znajomości artystycznych nurtów sztuki awangardowej XX wieku.

Zaczął od op-artu:

Street art

 

Ja wolę wydanie galeryjne:

 

http://www.ubu.com/aspen/aspen3/powers.html

http://bluegoldandgreen.blogspot.com/2008/01/figge-art-museum-op-art-class.html

———–

Czarno - biało. Przepis to przepis.  Urzędnicze, biurokratyczno-technokratyczne myślenie. Kreski powinny być, i są. Nieważne, że na stuletnim bruku. Kwadratowe myslenie. Dwudziesto-pierwszo wieczni troglodyci w natarciu.

Zapraszamy do lektury

czerwiec 28, 2008 by zegar

Ostatnio bardzo miły tekst o kamienicy i naszych staraniach w czerwcowym numerze miesięcznika Stolica. Jeszcze tu i ówdzie do dostania. Zachęcam!

http://www.warszawa-stolica.pl/spis_tresci_6_08.jpg

 

Tu zaszła zmiana

maj 31, 2008 by zegar

Nie mam nic mądrego do dodania.

1941:

2008:

A w szerszym ujęciu:

Podziękowania dla Pani Bogumiły za wpuszczenie mnie na jej balkon, Pawła za pomysł.

Numerki

maj 24, 2008 by zegar

Mamy już “swój” font, więc czas go zacząć używać.

Na dobry początek - numery klatek. Muszę nieskromnie powiedzieć, że efekt całkiem mi się podoba:

Wilcza 29a - brawo Henrietta!

marzec 24, 2008 by zegar

Pod koniec zeszłego tygodnia drugi już w ostatnim czasie tekst w Życiu Warszawy o kamienicy przy Wilczej 29a, która wreszcie znalazła swojego dobrego duszka. Szkoda, że przywołując nasze działania umieszczono w tekście zdjęcie zegara sprzed remontu komentując, że jest to rezultat naszej renowacji :-)

Oto tekst (nie zamieszczam linka, bo po paru dniach teksty przechodzą do archiwum i linki na nic się zdają):

“Kamienica z Wilczej 29a odnalazła swoich twórców 

Henrietta Varju, która przy Wilczej 29a chce stworzyć galerię sztuki, miesiącami starała się dotrzeć do historii tej zabytkowej kamienicy. Po naszym zeszłotygodniowym tekście z pomocą przyszła jej wnuczka projektanta kamienicy Wacława Heppena.

Mój mąż wchodzi na klatkę, patrzy a tam w drzwi mieszkania wetknięty jest liścik do mnie: „Pani Henrietto, pozdrawiam i proszę o telefon. Wnuczka Wacława Heppena” – opowiada Henrietta Varju. – Dosłownie oniemiałam, jak mi go pokazał – wspomina.Varju jesienią ubiegłego roku na ostatnim piętrze budynku przy Wilczej 29a wraz z mężem wynajęła 160-metrowy lokal pod galerię sztuki. Zaniedbane mieszkanie, które przez sześć lat stało puste, wymagało generalnego remontu.

Bliźniacze kamienice

W miarę postępowania prac, kobieta coraz uważniej śledziła historię zapisaną w zabytkowych wnętrzach. Zaczęło się od fascynacji niemal stuletnimi detalami: porcelanowymi płytkami pieca kaflowego, mosiężnymi klamkami w drzwiach do pokojów czy zdobionymi szybami w oknach na klatce schodowej. Z czasem Varju, architekt krajobrazu, postanowiła pójść dalej – na własną rękę zgłębić historię całego budynku. To okazało się jednak niełatwym zadaniem. – Poszukiwania zaczęłam od Internetu. Za pośrednictwem sieci dotarłam do podobnych pasjonatów z ul. Chłodnej – opowiada. – Ich kamienica z numerem 20, którą zaprojektował Wacław Heppen i Józef Napoleon Czerwiński jest niezwykle podobna do naszej – mówi z przejęciem. – Gdy weszłam do środka i okazało się, że podobieństwo to nie ogranicza się do fasady, lecz także układu pomieszczeń byłam niemal pewna, że Wilcza to budynek autorstwa tego samego duetu. Były to jednak tylko domysły. Jak już pisaliśmy („ŻW”, 14 marca) nawet znawcy historii Warszawy nie byli w stanie jednoznaczne określić autorstwa kamienicy przy Wilczej 29a. – Brakuje dokumentów – mówili zgłębiając archiwa. Dokumentów nie ma, są jednak świadkowie. Irena Heppen jest pewna, kto stworzył kamienicę przy Wilczej 29: – To praca mojego dziadka – mówi z pełnym przekonaniem.

Sławni na cały świat

Powstające na początku ubiegłego wieku budynki Heppena, architekta i Czerwińskiego, budowniczego – charakteryzował wielki rozmach. Ich eleganckie apartamentowce znane były na całym świecie. – Duet ten miał zwyczaj podpisywania kamienic. Przy wejściu mężczyżni zamieszczali swoje sygnatury – opowiada wnuczka architekta. – Tak też było w przypadku Wilczej 29a – wspomina. – Moja przyjaciółka, która mieszka w kamienicy na przeciwko budynku 29a, za komuny była świadkiem, jak robotnicy zdzierają z fasady tablicę z nazwiskiem dziadka i jego budowniczego. Interweniowała, ale na pytanie po co to robią, usłyszała od mężczyzn, że nie wiedzą, taki mają nakaz i tyle. Takie były czasy – mówi dodając, że po latach zaczęto dbać o te wykute podpisy. Dzięki temu zachowała się tablica na odnowionym budynku przy ul. Hożej. Przy Wilczej został jedynie ślad po sygnaturze – pęknięty kafel po prawej stronie od wejścia, na wysokości pierwszego piętra. – W Środmieściu zachowało się kilka budynków autorstwa Heppena i Czerwińskiego – mówi Jarosław Zieliński, varsavianista od lat zgłębiający tajemnice stołecznych budowli. I zaczyna wymieniać ulice, przy których stoją: Hoża, Bagatela, Sienna, Chłodna, Al. Jerozolimskie, Mokotowska, Książęca. – Byli unikatowymi jak na tamte czasy specjalistami od konstrukcji żelbetowych. Dzięki temu mogli stawiać nie tylko ekskluzywne, lecz także wysokie i trwałe kamienice – mówi. – Jedną z nich celowo wyburzono pod przejścia podziemne do Dworca Centralnego.– Mama opowiadała, że w trakcie Powstania Warszawskiego przylegający do Wilczej budynek złożył się podczas bombardowania jak harmonijka, a kamienica dziadka niemal nie ucierpiała – wspomina pani Heppen. Duet pracował razem do pierwszej wojny światowej. – Po wojnie Czerwiński wrócił do budownictwa – mówi Zieliński. – Pracował aż do 1938 r. A Heppen? Odszedł od architektury, postanowił się przebranżowić. – Z rodzinnych podań wynika, że został bankierem – mówi z uśmiechem na ustach Irena Heppen.”

Źródło : Życie Warszawy, Anna Brzezińska 20-03-2008

Sonda

marzec 17, 2008 by zegar

W przerwie między remontami, naprawami itp. usiedliśmy z Koleżanką i zaczęliśmy wymyslać znak dla tego wszystkiego, co tu robimy. Będzie przyjemnie i pożytecznie, jeżeli wszystkie nasze pisma, ogłoszenia i inne będą rozpoznawalne i spójne graficznie. Za punkt wyjscia przyjęliśmy font, którego Panowie Heppen i Czerwiński używali, żeby podpisać swoje budynki:

lwowska-15-sygnatura.jpg

Będzie go też można zastosować do opisu klatek, a może i numerków na drzwiach. W swoim czasie. 

Poniżej szkice naszych pomysłów. Serdeczna prośba o wpisanie w komentarzach, które Wam najbardziej przypada do gustu (po prostu numerek) i/lub sugestie. Wyniki sondy nie są wiążące, ale bardzo dla nas cenne :-)

1.

_01-logo-1.jpg

2.

_02-logo-2.jpg

3.

_11-logo-11.jpg

4.

_12-logo-12.jpg

5.

_13-logo-13.jpg

6.

_14-logo-14.jpg

7.

_04-logo-4.jpg

8.

_05-logo-5.jpg

9.

_07-logo-7.jpg

10.

_08-logo-8.jpg

11.

_09-logo-9.jpg

12.

_10-logo-10.jpg

13.

_15-logo-15.jpg

14.

_16-logo-16.jpg

15.

_17-logo-17.jpg

16.

_18-logo-18.jpg

Browar Machlejda - Chłodna 45

styczeń 9, 2008 by zegar

W sieci znalazłem pocztówkę z Nowego Światu z reklamą browaru Machlejda przy Chłodnej 45 (róg Wroniej) na bocznej ścianie jednego z budynków:

machlejd.jpg

źródło: http://shw.fotopages.com/7011435.html

Więcej o browarze: http://www.warszawa1939.pl/index.php?r1=chlodna_45_browar&r3=0

Wg. warszawskiej książki telefonicznej 1938/1939 na Chłodnej 45 wciąż mieszka Karol Machlejd, tyle, że właściciel chłodni. Jako, że browar Machlejda został włączony do piwnego koncernu Haberbusch i Schiele w 1921, to pewno już nie ten sam Karol, który był właścicielem reklamowanego tu browaru…

Detale fasady - przed i po

grudzień 9, 2007 by zegar

Jak bardzo był potrzebny remont fasady mozna najlepiej ocenić oglądając jej poszczególne partie i porównując do stanu sprzed paru miesięcy. Staje się wtedy jasne, że renowacja była konieczna nie tylko ze względów estetycznych, ale również bezpieczeństwa przechodniów i mieszkańców. Oto parę takich “parek”:

1.

small00003.jpg

small00004.jpg

2.

small00009.jpg

small00010.jpg

3.

small00017.jpg

small00018.jpg

4.

small00019.jpg

small00020.jpg

5.

small00025.jpg

small00026.jpg

6.

small00027.jpg

small00028.jpg

7.

small00029.jpg

small00030.jpg

8.

small00035.jpg

small00036.jpg

Ten ostatni balkon znajduje sie nad wejsciem do bramy - jak widać w każdej chwili cała jego płyta mogła wylądować komuś na głowie.

Voila!

grudzień 9, 2007 by zegar

Wreszcie możemy się ponapawać widokiem fasady po remoncie:

2-fasada-po.jpg

Oszczędzę szczegółów, co zrobiono, bo lista przekroczyłaby cierpliwość Czytelnika, ale naprawdę wykonano mnóstwo mrówczej pracy. Lepiej po prostu przypomnieć, jak sie sprawy miały jeszcze jakiś czas temu (zdjęcie z 2005):

1-fasada-przed.jpg

W tym miejscu wypada podziękować Urzędowi Stołecznego Konserwatora Zabytków za współfinansowanie remontu, firmie Winter - wykonawcy prac oraz wszystkim Sąsiadom, zwłaszcza mieszkającym na froncie budynku, za anielską cierpliwość, znoszenie kurzu, hałasu i ograniczony dostęp do światła słonecznego przez ostatnie pięć miesięcy.

Teraz czekamy jeszcze tylko na zegar - ma sie pojawić lada dzień :-)

Ktoś tu kręci …

grudzień 6, 2007 by zegar

Rusztowania zdjęte.
Fasada lśni nowością, ale pogoda paskudna i nie udało mi sie jeszcze zrobić przyzwoitego zdjęcia.

Dlatego dziś o zaobserwowanej chwilę temu wzmożonej aktywności filmowej vis-a-vis naszej kamienicy. We wczesnych latach 80-tych w kawalerce w bloku przy Chłodnej 15 mieszkał ks. Jerzy Popiełuszko. Fakt ten upamiętniono nazywając jego imieniem skwer na rozstaju ulic Elektoralnej i Chłodnej, przy którym znajduje się ww. blok i nasza Ch20.

Z tego też pewno powodu pod koniec listopada pojawiła się tu ekipa kręcąca film “Popiełuszko”: http://www.popieluszko.pl/

popieluszko.jpg

Żelazna 65 Strikes Back

listopad 22, 2007 by zegar

Kamienica przy Żelaznej 65 znana jest wszystkim zainteresowanym Warszawą ze zdjęcia przedstawiającego skrzyżowanie Grzybowskiej z Żelazną, gdzie znajdował się wjazd do Getta:

z65-podczas-wojny.jpg

Parę lat temu deszcz spływający po ścianie nowoczesnego budynku przy Żelaznej 67 dokonał powolnego zniszczenia konstrukcji górnych stropów starej kamienicy i całość zapadła się do środka. Kolejne piętra spadając obrywały stropy niższych kondygnacji. Gruz wypełnił wnętrze budynku do drugiego piętra, rozsadzając budynek od środka (pod oknami widać pozostałości starych szyldów!):

z-65-po-pierwszym-zawaleniu-detal.jpg

Poniższe zdjęcie znalazłem kiedyś na jakimś forum. Źródła nie pamiętam. Autora przepraszam:

z-65-po-pierwszym-zawaleniu.jpg

Podjęto próbę podstemplowania niczym nie podtrzymywanej  sciany frontowej:

z-65-po-pierwszym-zawaleniu-detal-2.jpg

Niestety nic to nie dało i w pewna mroźną noc pół budynku zawaliło się zasypując Żelazną tonami gruzu. Szczęśliwie nikt nie ucierpiał:

z-65-po-drugim-zawaleniu-1.jpg

 Wkrótce potem znalazły się pieniądze na oczyszczenie okolicy z gruzu i zabezpieczenie pozostałej ruiny:

z-65-po-drugim-zawaleniu-3.jpg

Przez ostatnie cztery lata wydawało się, że usunięcie pozostałej połówki kamienicy jest kwestią czasu. Okazuje się, że jest jednak szansa na odbudowę budynku, i to w społecznie pożytecznej funkcji: http://new-arch.rp.pl/artykul/733203.html

Szkoda, że inne kamienice w okolicy wydają się skazane na wyburzenie. Pan zegarmistrz z Żelaznej 66 (pisałem o tej kamienicy tu) zadeklarował ostatnio, że dostał nakaz opuszczenia lokalu w tym budynku ze względu na zagrożenie budowlane. Wszyscy mieszkańcy zostali wysiedleni już dawno temu…